Z bram piekieł do raju – po meczu Schalke-Ajax

Z bram piekieł do raju – po meczu Schalke-Ajax

Ajax, pomimo porażki we wczorajszym spotkaniu, awansował do półfinałów Ligi Europy. Na Veltins Arena padł wynik 3:2 dla gospodarzy, ale zaliczka z pierwszego spotkania (2:0) szansę gry dała wicemistrzowi Holandii. 

Sięgając pamięcią chociażby tydzień wstecz, mało kto spodziewałby się takiego obrotu spraw – niewielu podejrzewałoby, że Ajax do ostatniego gwizdka doliczonego czasu będzie musiał walczyć niemal do ostatniej kropli potu oraz łez, przejść przez fazę zwątpienia, aby w końcu, po dwudziestu latach znaleźć się w czwórce najlepszych. Schalke walczyło, grało w tym meczu o wiele lepiej od przyjezdnych, jednak… zabrakło im sił, pomimo gry w przewadze.

 

Niesione przez doping kibiców Schalke szturmowało bramkę Andre Onany już od pierwszych chwil spotkania, jednak ich niecelność, a także defensywa Ajaksu, stały naprzeciw. Ajax do tego meczu podchodził na większym „luzie”, jednak też próbował zadziałać coś w ofensywie – pierw atak Bertranda Traoré, którego powstrzymał spalony, czy chociażby strzał Hakima Ziyecha, wybroniony przez Ralfa Fährmanna. Po zmianie stron gra znów na chwilę toczyła się pod dyktando Ajaksu, jednak ten stan nie trwał zbyt długo.

 

Strzelanie zaczęło się na dobre po pięćdziesięciu minutach gry, niestety nie na korzyść Ajaksu – Leon Goretzka, przy współpracy z Guido Burgstallerem, pokonał kameruńskiego goalkeepera płaskim strzałem. Cztery minuty później Austriak dołożył swoje trafienie, doprowadzając do remisu w dwumeczu.

Pobudkę Ajaksu można było ujrzeć właśnie po drugim ciosie, kiedy to Marokańczyk próbował, ponownie bezskutecznie, pokonać niemieckiego bramkarza. Kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry murawę z powodu kontuzji opuścić musiał zdobywca pierwszej bramki.

 

Rezultat 2:0 doprowadził do dogrywki. Osłabiony Ajax (Veltman z powodu drugiej żółtej kartki wyleciał z boiska) próbował zdobyć upragnioną bramkę, która mogłaby być ciosem dla die Königsblauen. Tak się nie stało – Daniel Caligiuri w 101. minucie meczu strzałem głową zdobył bramkę dla swojej drużyny.

Wtedy to Joden „obudzili” się do gry, dziesięć minut później zdobywając bramkę kontaktową, która ponownie doprowadziła do remisu. Nick Viergever po swojej drugiej szansie w ciągu minuty pokonał Fährmanna. „Naprawił” tym swój błąd przy bramce na 3:0. Ostatecznie jednak „katem” Schalke został Amin Younes, dzięki czemu druga siła w Holandii cieszy się z upragnionego (i wymodlonego) awansu.

 

W piątek o 13:00 odbyło się losowanie par półfinałowych. Rywalem Ajaksu jest francuskie Olympique Lyon. Dwumecz miał odbyć się w dwa pierwsze czwartki maja (oba spotkania miały się zaczynać o 21:05), jednakże czwartego maja w Holandii obchodzi się Dzień Pamięci Narodowej, a Amsterdam zabrania zorganizowania spotkania (pierwszy mecz ma właśnie odbyć się w Holandii).

 

 

Schalke 3:2 Ajax
(3:4 w dwumeczu)

Gole: 53′ Goretzka, 56′ Burgstaller, 101′ Caligiuri – 111′ Viergever, 120′ Younes

Kartki:

[żółta]: 60′ Burgstaller, 68′ Kolasinac, 86′ Nastasic – 90′ Viergever, 90+5′ Ziyech

[żółta-czerwona]: 72′, 80′ Veltman

Składy:

[Schalke 04]: Fährmann; Riether (112′ Avdijaj), Höwedes, Nastasic, Kolasinac; Stambouli (53′ Huntelaar), Bentaleb; Caligiuri, Goretzka (84′ Geis), Meyer; Burgstaller

[Ajax]: Onana; Veltman, Sánchez, De Ligt, Viergever; Schöne (74′ Van de Beek), Klaassen, Ziyech; Kluivert (61′ Dolberg), Traoré (82′ Tete), Younes

 

zdjęcie: twitter.com

Dominika Milarska

szczypta Ajaksu, Bayernu i Legii pośród kotła pełnego niższych lig w Niemczech; pojawiam się również tu

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook