Co czeka reprezentację Holandii?

Kolejny wielki turniej bez udziału reprezentacji Holandii stał się faktem. Z tej okazji pojawiło się mnóstwo tekstów, które miały pokazać jak nisko upadł futbol w kraju tulipanów. Jednak zdecydowana większość tych tekstów, za wyznacznik poziomu piłki holenderskiej stawia brak gwiazd i wyniki reprezentacji. To tak jakby pisać, że polski futbol przeżywa wielki rozkwit, bo mamy Roberta Lewandowskiego i kadrę Nawałki. Co z tego, że szkolenie kuleje, Ekstraklasa dołuje, a nowoczesne stadiony zapełnione są często zaledwie w połowie.

Czytaj dalejCo czeka reprezentację Holandii?

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Początek długiej drogi

Za niespełna trzy godziny rywalizację o awans do piłkarskich Mistrzostw Świata 2018 rozpocznie grupa A eliminacji do turnieju w Rosji. W niezwykle interesująco zapowiadającym się spotkaniu Szwedzi stoczą bój z Holendrami na Friends Arena w Solnie. Dla obu reprezentacji będzie to pierwsze spotkanie w nowej rzeczywistości drużyn. Szwecja nie może już liczyć na geniusz Zlatana Ibrahimovic’a, który po piętnastu latach gry dla Trzech Koron, zakończył karierę reprezentacyjną. Statystyki Ibry pokazują, jak ważną był postacią dla drużyny Szwedów, zawodnik Manchesteru United stu szesnastu spotkaniach zdobył aż sześćdziesiąt dwie bramki. Ibrahimovic rozstał się z kadrą po nieudanych Mistrzostwach Europy we Francji, na których Szwecji nie udało się choćby awansować z grupy. Holendrzy będą próbowali otworzyć nowy rozdział w historii swojej reprezentacji. Trudno jest znaleźć lepszy sposób na zapomnienie o niedawnym blamażu w eliminacjach do Mistrzostw Europy we Francji niż dobry i efektywny występ na szwedzkiej ziemi.

Holendrzy muszą odnaleźć się w sytuacji, w której nie są już postrzegani jako drużyna z najwyższej półki. Reprezentacja Pomarańczowych złożona jest przede wszystkim z piłkarskich rzemieślników. Jeszcze kilka lat temu występowali w niej czołowi zawodnicy Realu Madryt, Arsenalu Londyn Bayernu Monachium, Interu Mediolan, FC Barcelony, czy też Manchesteru City. Wystarczy wspomnieć o Robinie van Persie, Arjenie Robbenie i Nigelu de Jong. Dziś próżno szukać w kadrze Holendrów piłkarzy, którzy są przewodnimi postaciami w europejskich potęgach. Drużyna Dannego Blinda oparta jest na graczach Eredivisie, przede wszystkim Ajaxu Amsterdam oraz zawodnikach występujących raczej w europejskich średniakach. Oczywiście jest kilka wyjątków. Kevin Strootman z Romy powoli wraca do stabilnej formy po ciężkiej kontuzji. Daley Blind utrzymał miejsce w pierwszym składzie Manchesteru United, pomimo że pojawiały się plotki, iż nie znajduje się w kręgu zainteresowań Jose Mourinho. Koszulkę londyńskiego Tottenhamu przywdział tego lata Vincent Janssen. Na tę chwilę jest jeszcze uzupełnieniem składu drużyny, w której główną rolę w ataku odgrywa Harry Kane. Niespodzianką ostatniego okresu okienka transferowego były przenosiny Jaspera Cillessena do FC Barcelony. Wydaje się jednak, że Holender będzie tam jedynie drugim bramkarzem po Niemcu Marcu-André ter Stegenie.

image-6141527

Holandia jest więc na papierze dużo słabsza niż jeszcze kilka lat temu. Wiele więc zależy od stworzenia w drużynie odpowiedniej atmosfery, woli walki i pełnego oddania reprezentacji. Holendrzy trafili do bardzo wymagającej grupy. W eliminacjach zmierzą się z wicemistrzem Europy Francją, zawsze solidną Szwecją, Bułgarią, Białorusią i Luksemburgiem. W mojej ocenie o awans z pierwszego miejsca powalczą Trójkolorowi właśnie z Holendrami. Natomiast bój o drugie miejsce rozegra się pomiędzy Oranje a Szwecją. Pokazuje to, jak ważne dla Holendrów jest najbliższe spotkanie w Solnie. Holendrzy powinni znaleźć się, co najmniej na drugim miejscu, jeśli zwyciężą bezpośrednie starcie w „eliminacyjnym dwumeczu” ze Szwecją i ustrzegą się wpadek z Bułgarami, Białorusinami i Luksemburczykami. Przed Holendrami długa droga powrotu na europejski szczyt, pierwszym krokiem ku udowodnieniu swojej wartości będzie bez wątpienia udany występ w meczu ze Szwedami. W mojej ocenie piłkarze i kibice Oranje powinni być zadowoleni, jeśli holenderskim piłkarzom uda się wywieść ze Skandynawii remis. Ewentualne zwycięstwo, będzie można śmiało uznać za duży sukces. Pomimo zadyszki Szwecji na Euro 2016 i braku Zlatana to wciąż solidna i poukładana drużyna. Stadion w Solnie nie jest też najłatwiejszym miejscem do pokonania Szwedów. Holendrzy będą musieli grać uważnie i w pełni wykorzystać swój potencjał, z rzemieślników powoli przeradzać się w europejskie gwiazdy.
Mecz odbędzie się 6 września, we wtorek o godzinie 20.45 na Friends Arena w Solnie.

Facebook