Wylot z hukiem z Ligi Mistrzów – po meczu FK Rostow-Ajax

Wstyd, hańba, upokorzenie, kompromitacja – nie da się inaczej określić rezultatu wczorajszego meczu Ajaksu z FK Rostowem. Joden zostali zmiażdżeni i poniżeni na Stadion Olimp-2 w Rostowie nad Donem 4:1.

Pierwszy mecz dawał jeszcze szansę na odwrócenie losu i kolejną szansę dla wicemistrzów Holandii na grę w prestiżowej Lidze Mistrzów. Jednakże wyszło jak zawsze – zawodnicy Petera Bosza nie byli w stanie jej wykorzystać.

Początek meczu wydawał się być obiecujący – Joden kreowali akcje podbramkowe, przez pierwsze minuty kontrolowali grę. Po pół godzinie meczu wszystko się zmieniło – w 34. minucie przyjezdni dostali pierwszy cios, Sardar Azmoun głową otworzył wynik spotkania. Do gwizdka kończącego pierwszą połowę Ajax oddał jeszcze jeden strzał na bramkę Soslana Dzhanaeva.

Druga odsłona meczu pokazała, że Ajaksowi jeszcze bardziej nie zależało na awansie. Aleksandr Erokhin w 52. minucie podwyższył wynik, także zdobywając gola główką. Zawodnikom Bosza nie pozostało nic innego, jak bronienie się przed jeszcze większą zagładą. Mimo tego obrona na nic się nie zdała i w 60. oraz 66. minucie spotkania padły dwie kolejne bramki, zdobyte przez Christiana Noboę i Dmitriego Poloza. Davy Klaassen zdobył bramkę „na otarcie łez” z rzutu karnego w 84. minucie po faulu Fedora Kudryashova.

O ten wynik nie można obwiniać trenera, bo starał się wystawić najmocniejszą jedenastkę. Czytając „najmocniejszą jedenastkę” powstaje pytanie: jak w ogóle można to zrobić, mając taką kadrę? Zgranie Ajaksu chwilami jest gorsze niż w grupce chłopaków zgarniętych z ulicy do zagrania meczu na osiedlu.
Winę za aktualne wyniki ponosi styl gry i osoby, które chciały go wprowadzić w życie właśnie w Ajaksie. Za późno na rozpacz, a na ratunek? Możliwe, że jest jeszcze szansa, aczkolwiek nie zapowiada się na jakiekolwiek zmiany.

Składy:
FK Rostow: Soslan Dzhanaev – César Navas, Fedor Kudryashov, Ivan Novoseltsev, Denis Terentjev, Alexandr Erokhin (79′ Saeid Ezzatolahi), Alexandru Gatcan, Timofiej Kałaczew, Christian Noboa, Sardar Azmoun (73′ Aleksandr Bukharov), Dmitriy Poloz (87′ Moussa Doumbia)
Ajax: Jasper Cillessen – Jairo Riedewald, Kenny Tete, Joël Veltman, Nick Viergever – Riechedly Bazoer (58′ Kasper Dolberg), Nemanja Gudelj, Davy Klaassen – Anwar El Ghazi (46′ Lasse Schone), Bertrand Traore, Amin Younes (77′ Mateo Cassierra)

Bramki: Sardar Azmoun (34′), Aleksandr Erokhin (52′), Christian Noboa (60′), Dmitri Poloz (66′) – Davy Klaassen (84′ rzut karny)
Żółte kartki: Sardar Azmoun, Dmitriy Poloz, César Navas – Nick Viergever
Czerwone kartki: Fedor Kudryashov

zdjęcie: twitter.com

Dominika Milarska

szczypta Ajaksu, Bayernu i Legii pośród kotła pełnego niższych lig w Niemczech; pojawiam się również tu

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Nieudokumentowana przewaga – Ajax-FK Rostow

Pierwsze spotkanie czwartej i ostatniej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów zakończyło się remisem 1:1, co w obecnej chwili w lepszym świetle stawia przyjezdnych, którzy zdobyli bramkę na wyjeździe.

Ajax był zdecydowanie lepszą drużyną – to oni kreowali więcej szans na zdobycie bramki i kontrolowali grę na całej długości boiska. Jednakże wystarczył jeden błąd  Cillessena i świetna dyspozycja Soslana Dzhanaeva, żeby podopieczni Petera Bosza znów musieli nadrabiać wszystko na wyjeździe.

Bramka dla FK Rostow wpadła już w 13. minucie po bezpośrednim trafieniu Christiana Noboa z rzutu wolnego po faulu Davy’ego Klaassena. Po tym ciosie gospodarze byli jeszcze bardziej zmotywowani do zdobycia bramki, jednak parady bramkarza i brak szczęścia uniemożliwiały im to. W 37. minucie Cesar Navas zagrał piłkę ręką, co skończyło się podyktowaniem jedenastki i kartką dla zawodnika. Gola wyrównującego to spotkanie zdobył kapitan, rekompensując pośrednią winę przy stracie bramki dla swojej drużyny.

Najlepszą szansę na zmianę wyniku miał Bertrand Traoré w 54. minucie, jednak i ona została powstrzymana przez rosyjskiego bramkarza. Po godzinie meczu tempo gry spadło, a wynik z pierwszej jego części się utrzymał.

Goście zbyt często nie atakowali bramki Cillessena. Przez 90 minut gry oddali raptem sześć strzałów, w przeciwieństwie do Ajaksu, który przez ten czas sabotował bramkę ponad dwadzieścia razy.

Jednakże to spotkanie też odejdzie w zapomnienie, chociażby dlatego, że w sobotę Joden na własnym terenie podejmuje Willem II Tilburg, a w środę czeka ich ciężka przeprawa w Rosji w meczu rewanżowym.

Składy:

Ajax: Jasper Cillessen – Mitchell Dijks, Jairo Riederwald, Davinson Sánchez, Joel Veltman – Davy Klaassen, Nemanja Gudelj, Riechedly Bazoer – Amin Younes (68′ Mateo Cassierra), Bertrand Traoré(82′ Kasper Dolberg), Anwar El Ghazi

FK Rostow: Soslan Dzhanaev – César Navas, Fedor Kudryashov, Ivan Novoseltsev – Denis Terentjev, Christian Noboa, Alexandru Gatcan, Aleksandr Erokhin(67′ Saeid Ezatolahi), Timofey Kalachev – Dmitri Poloz(87′ Khoren Bayramyan), Aleksandr Bukharov(57′ Sardar Azmoun)

Gole: Davy Klaassen (37′ rzut karny) – Christian Noboa (13′)

Żółte kartki: Davy Klaassen, Joel Veltman – César Navas, Fedor Kudryashov, Christian Noboa, Alexandru Gatcan, Aleksandr Erokhin, Saeid Ezatolahi

zdjęcie ajax.nl

Dominika Milarska

szczypta Ajaksu, Bayernu i Legii pośród kotła pełnego niższych lig w Niemczech; pojawiam się również tu

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Kapitalny kapitan i wymęczone zwycięstwo – podsumowanie PAOK – Ajax

Wymęczone, wybłagane, ale jest! Ajax Amsterdam zagra w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Holandii pokonali greckie PAOK na ich boisku 2:1 (3:2 w dwumeczu).

Pierwsza połowa to istna klapa w wykonaniu przyjezdnych. Momentami chciałoby się rzec „brakowało im szczęścia”, jednakże nie, było wręcz przeciwnie – tego szczęścia zawodnicy Ajaksu mieli aż w nadmiarze. Niepotrzebne straty piłki i zagrania do tyłu. Długie i dalekie podania ze skrzydła w pole karne, które nie znalazły swojego właściwego celu i którymi nie poszczyciliby się nawet zawodnicy lig amatorskich. Z taką grą daleko zajść się nie da.
Jasper Cillessen nie miał szans do obronienia strzału z praktycznie zerowej odległości. Athanasiadisowi, znanemu w PAOK jako Klaus, świetnie dośrodkował z narożnika boiska Rodrigues. Już w 4. minucie bliżej awansu byli Grecy.
PAOK po zdobytej bramce stwarzało sobie więcej szans na podwyższenie wyniku, dziwić mogło, że po pierwszej połowie był remis, do którego doprowadził Davy Klaassen po strzale z rzutu karnego.
Ajax miał jedną, może dwie dobre szanse w pierwszej części spotkania. Pierwszą z nich jest sytuacja Cassierry z 32. minuty, z którą grecki bramkarz, przy asyście jednego z obrońców, ostatecznie sobie poradził. Drugą był rzut karny podyktowany tuż przed końcem regulaminowego czasu gry po faulu na Nicku Viergeverze, na całe szczęście wykorzystany przez niezawodnego kapitania Joden.

W drugiej połowie gra stała się bardziej desperacka. Obie drużyny chciały przejść dalej i nadal miały do tego takie same szanse. Zaczęła się brutalna gra, obfitująca w faule oraz żółte kartki, i mniejszą ilość szans na zmianę wyniku, która dawałaby awans dalej.
Mimo przewagi gospodarzy, bo przecież to oni górowali w większości statystyk, to coś czuwało nad Holendrami i osiemdziesiątej ósmej minucie zesłało tę ubłaganą bramkę, która dała ostateczny awans Ajaksowi.
Michael Dijks posłał piłkę w jedenastkę, gdzie po odbiciu się od klatki piersiowej El Ghaziego, trafiła pod nogi Klaassena, który precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.

W myślach i na usta aż się cisną słowa Szpakowskiego: „Niewykorzystane okazje lubią się mścić”, które można skierować w stronę zawodników PAOK. Lub można też powiedzieć, że zabrakło im szczęścia w tym spotkaniu.
Chwilami wicemistrzom Holandii brakowało zgrania, telepatii na boisku, płynności, a przede wszystkim pewności i dominacji. Gra Ajaksu nie cieszyła oka, wręcz nie dało się na nią patrzeć, ale do tego Joden zdążyli już nas przyzwyczaić. Awans może nie jest zasłużony, jednakże najważniejszym jest to, że Ajax gra dalej.
W piątek dowiemy się, kto będzie rywalem Ajaksu na ostatniej prostej do Ligi Mistrzów. Potencjalnymi przeciwnikami są: AS Monaco, FK Rostov, Borussia M’Gladbach, AS Roma, Young Boys lub Steaua Bukareszt.

Składy:
Ajax: Jasper CillessenHeiko Westermann, Nick Viergever, Joel Veltman – Michael Dijks, Nemanja Gudelj, Jairo Riedewald – Kenny Tete, Mateo Cassierra Cabezas, Kasper Dolberg (63′ Anwar El-Ghazi)- Davy Klaassen
PAOK: Panagiotis Glikos – Marin Leovac, Georgios Tzavellas, Jose Angel Crespo, Leo MatosCharilaos Charisis (84′ Diego Biseswar), Gojko Cimirot, Yevgeniy Shakhov (89′ Efthymios Koulouris) – Garry Rodrigues (70′ Ioannis Mystakidis), Stefanos Athanasiadis, Djalma Campos

Bramki: Stefanos Athanasiadis (4′) – Davy Klaassen (45+1′ rzut karny, 88′)
Żółte kartki: Marin Leovac, Jose Angel CrespoNemanja Gudelj, Kenny Tete, Jairo Riedewald
Arbiter główny: Anthony Taylor (Anglia)

 

 

 

 

Dominika Milarska

szczypta Ajaksu, Bayernu i Legii pośród kotła pełnego niższych lig w Niemczech; pojawiam się również tu

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Walka do ostatniego gwizdka

Choć do oficjalnego rozpoczęcia sezonu 2016/17 w Eredivisie pozostały dwa dni, to emocje już osiągają swoje apogeum, szczególnie w Amsterdamie. Po 1:1, jakim uraczył nas Ajax w meczu z PAOKiem, pozostaje rewanż w Salonikach. Spotkanie dające niewysłowioną euforię, jaką będzie krok bliżej do drzwi Ligi Mistrzów, lub srogie zawiedzenie i zejście do Ligi Europy.

Pomimo przewagi, zarówno na boisku, jak i w statystykach, to gospodarze musieli nadrabiać straty po utraconym w 27. minucie golu, zdobytym przez Djalmę Camposa, który niepostrzeżenie znalazł się w polu karnym i umieścił piłkę w praktycznie pustej bramce. Nadzieję na dalszą grę dał osiemnastoletni Duńczyk, Kasper Dolberg, którego strzał z około 24 metrów, mimo interwencji Glikosa, znalazł się w siatce.

Peter Bosz do Grecji zabiera 21 zawodników, w tym Davinsona Sáncheza, który nie jest uprawniony do gry w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W kadrze z kolei brakuje Amina Younesa, który doznał urazu pachwiny, oraz Vaclava Cerny’ego. Z kolei do gry wracają nieobecni w zeszłym tygodniu – Riechedly Bazoer i Nemanja Gudelj. Do Grecji leci również Andre Onana i Matthijs de Ligt.

Warto zauważyć, że pierwsze starcie w sezonie 2010/11, także na Amsterdam Arenie, również zakończyło się remisem. Rewanż, chociaż zakończył się remisem 3:3, dał awans drużynie z Amsterdamu. Jak będzie tym razem? Odpowiedź na to pytanie otrzymamy tuż po ostatnimgwizdku głównego arbitra.

 

 

zdjęcie: live-sports.gr

Dominika Milarska

szczypta Ajaksu, Bayernu i Legii pośród kotła pełnego niższych lig w Niemczech; pojawiam się również tu

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Facebook