19 kolejka Eredivisie zapowiada się bardzo ciekawie.

19 kolejka Eredivisie zapowiada się bardzo ciekawie, a my postaraliśmy się przybliżyć Wam wszystkie spotkania tego weekendu. Główną atrakcją powinny być mecze PSV – Heerenveen, Utrecht – Ajax i Groningen – Vitesse. Zapraszamy do czytania.

Czytaj dalej19 kolejka Eredivisie zapowiada się bardzo ciekawie.

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

Kenny Teijsse będzie kontynuował karierę w USA

Kenny Teijsse, lewy obrońca Go Ahead Eagles został zawodnikiem San Francisco Deltas. To klub, który występuje na drugim poziomie rozgrywek w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj dalejKenny Teijsse będzie kontynuował karierę w USA

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Pedro Chirivella wypożyczony z LFC do Go Ahead Eagles.

Go Ahead Eagles wypożyczyło do końca czerwca z Liverpoolu Pedro Chirivelle. 19-letni hiszpański pomocnik rozpoczął dziś treningi z zespołem Hansa de Koninga.

Czytaj dalejPedro Chirivella wypożyczony z LFC do Go Ahead Eagles.

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Elvis Manu wypożyczony do Go Ahead Eagles.

Elvis Manu w barwach Feyenoordu. Foto: Pro Shots.

Go Ahead Eagles wzmocniło się pozyskując byłego skrzydłowego Feyenoordu Elvisa Manu. 23-latek został wypożyczony na resztę sezonu z angielskiego Brighton & Hove Albion.

Czytaj dalejElvis Manu wypożyczony do Go Ahead Eagles.

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

KNVB beker i 11 kolejka Eredivisie

KNVB beker, jedenasta kolejka Eredivisie. Ten tydzień na holenderskich boiskach był naprawdę interesujący. Jeśli jesteś ciekaw kogo chce zamknąć w toalecie Alex Pastoor i dlaczego obrońca Feyenoordu występuje w komiksie to zapraszam do czytania.

Ten tydzień stał pod znakiem rozgrywek Pucharu Holandii.

Bardzo rozczarowali swoich kibiców piłkarze Go Ahead Eagles, którzy przegrali na własnym boisku z amatorskim CVV De Jodan Boys, które na co dzień walczy w Hoofklasse A, czyli piątym poziomie rozgrywek w Holandii i po 9 kolejkach zajmuje zaszczytne dwunaste miejsce w tabeli.

Szczery do bólu w pomeczowym wywiadzie okazał się piłkarz Go Ahead Eagles Xandro Schenk:
„To hańba.” – mówił w rozmowie z RTV Oost. – „Chcieliśmy wygrać. Dzisiaj to nie wystarczyło.”

Z problemami awansowało ADO Den Haag. Tuż przed przerwą bramkę dla Telstaru zdobył Mahmudov. Cytując klasyka obrona Bocianów chyba oglądała wtedy jakiś porno film, bo trudno inaczej wyjaśnić taką wyrwę w obronie. Aż do 73 minuty musieli czekać kibice ADO na gola wyrównującego, którego zdobył Mike Havenaar. Kilka minut później gola na wagę awansu zdobył jego następca Dennis van der Heijden.

Bez problemu wygrał za to Ajax Amsterdam, którego rywalem było Kozakken Boys, czyli jedna z najlepszych amatorskich drużyn w Holandii. Na boisku mogliśmy podziwiać kilku bardzo zdolnych zawodników, takich jak Abdelhak Nouri czy Frenkie de Jong, których miejmy nadzieję już wkrótce regularnie będziemy oglądać na boiskach Eredivisie.

Heracles Almelo także nie dał plamy w spotkaniu z VV UNA z Tweede Divisie (trzecia liga).

W derbach Rotterdamu bezsprzecznie lepszą drużyną był Feyenoord, mimo iż Filip Kurto dwoił się i troił w bramce Excelsioru. Dla polskiego golkipera to dopiero drugie spotkanie w tym sezonie (wcześniej zagrał w pierwszej rundzie KNVB beker przeciwko BVV Barendrecht), ale możemy być pewni że będąc w takiej formie niedługo wygryzie Toma Muytersa z podstawowego składu.

Nie sposób nie wspomnieć o PSV Eindhoven. Mistrz Eredivisie odpadł przegrywając z beniaminkiem 1-3. Sparta Rotterdam prezentowała się naprawdę znakomicie. Pierwszą bramkę zdobył Bart Vriends wykorzystując zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym. Niestety to jedyna bramka jaką widziałem z powodu problemów technicznych. Nadmienię tylko że pozostałe bramki strzelali El Azzouzi, Brogno i dla PSV Ramselaar. Holenderskie media już mówią o kryzysie w drużynie Boeren, ale ja myślę że jeszcze jest na to za wcześnie.

Wszystkie wyniki drugiej rundy KNVB beker:

Wyniki losowania 1/8 finału:

JEDENASTA KOLEJKA EREDIVISIE

FC Twente 0-0 Roda
Od bezbramkowego remisu zaczęła się jedenasta seria gier Eredivisie. Po raz pierwszy od 6 spotkań Rodzie udało się nie przegrać z drużyną z Enschede. Przez cały mecz to gospodarze dominowali, a Górnicy czekali cofnięci upatrując swoich szans w kontratakach. Piłkarze Twente marnowali okazje do zdobycia gola na potęgę, ale w tym też zasługa Benjamina van Leera, który w bramce Rody spisywał się wyśmienicie.

Willem II 2-1 FC Groningen
Pierwsza bramka padła dopiero w 66 minucie. Świetne dogranie sprowadzonego tego lata Jordy’ego Crouxa wykorzystał Thom Haye na raty pokonując Sergio Padta. Prowadzenie gospodarzy trwało tylko 9 minut. Groningen doprowadziło do wyrównania, kiedy zagranie Rubena Jenssena przedłużone przez van Weerta na bramkę zamienił rezerwowy Mimoun Mahi. Pięć minut przed końcem meczu 3 punkty Willem II zapewnił Bartholomew Ogbeche. Napastnik wykorzystał błąd kapitana Groningen. Sergio Padt zamiast wybić piłkę poza boisko zbił ją prosto na porzeczkę, a ta na przekór fanom Dumy Północy spadła wprost pod nogi przeciwnika. Dla Willem II to pierwsze zwycięstwo na własnym boisku w tym sezonie.

Heracles 2-2 Sparta
Pierwszą bramkę zobaczyliśmy w 42 minucie, ale Thomas Bruns, do którego podawał Armenteros znajdował się na pozycji spalonej. Dwie minuty później bramka została uznana, ale był to gol dla gości. Verhaar do El Azzouziego i na przerwę z jednobramkową zaliczką schodziła Sparta. Wyrównał przepięknym uderzeniem Brahim Darri. Tego się nie da opisać, więc zachęcam do obejrzenia skrótu spotkania. Następne dwie bramki to popis umiejętności najpierw Kuwasa, a następnie Brogno.
W ostatnich sekundach Sparta miała szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Justin Hoogma fulował w polu karnym, sędzia wskazał na 11 metr, a 3 punkty ekipie z Rotterdamu miał zapewnić Thomas Verhaar. Skrzydłowy nie trafił jednak, a spotkanie zakończyło się remisem. Być może cała sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby nie Samuel Armenteros.
„Pomyślałem co mogę tutaj zrobić jako napastnik.” – powiedział po meczu zawodnik Heraclesa Almelo. – „Postanowiłem trochę popaplać. W tym momencie nie ma się nic do stracenia.”
„Żadnej presji, wiem gdzie strzelisz. Nie w lewo.” – powiedział na ucho Verhaarowi.
„Próbowałem go zdenerwować.” – relacjonuje Armenteros, który poinstruował bramkarza w którą stronę ma się rzucić. – „Wszystkie gratulacje należą się Bramie. Według mnie piłka była 20 centymetrów od słupka. Naprawdę świetna obrona.”
Być może do przestrzelonego karnego przyczynili się też sami piłkarze Sparty. Niemalże walczyli o to, kto ma wykonać tego karnego.
„Zarówno Brogno jak i Verhaar chcieli karnego dla siebie. Na szczycie listy egzekutorów rzutów karnych na to spotkanie byli Verhaar i El Azzouzi. Brogno nie było, bo zaczął mecz na ławce rezerwowych.” – komentuje Breuer.
W końcu kapitan wyznaczył Verhaara.

Ciekawe rozwiązanie problemu zaproponował Alex Pastoor.
„Jeśli chcą się bić między sobą, zamknę ich w toalecie i drzwi otworzę po godzinie. W ostatnich sekundach mogliśmy zabrać 3 punkty do Rotterdamu i nie udało nam się przez taką bzdurę.”

„Jedna rzecz której się nauczyłem przez moją karierę, jest fakt że o meczu decydują detale. Jedna sekunda nieuwagi. To robi ogromną różnicę. To był właśnie ten moment który uratował nam spotkanie.” – kończy Armenteros.

Vitesse 0-2 PSV
Pierwsza bramka padła już w 12 minucie meczu. Gaston Pereiro po otrzymaniu futbolówki od Ramselaara rozpoczął swój taniec z piłką, który zwieńczył sprytnym strzałem wpadającym do bramki tuż obok bezradnego Eloya Rooma. W 61 minucie cudownym strzałem popisał się Milot Rashica, ale piłka tylko ostemplowała poprzeczkę. W doliczonym czasie gry Vitesse dobił Gaston Pereiro zdobywając swojego drugiego gola tego wieczoru.

Ajax 1-0 Excelsior
W ostatnim sobotnim spotkaniu Ajax mimo iż dominował przez całe spotkanie, zdobył tylko jedną bramkę. Zdobył ją w 48 minucie przepięknym strzałem zza pola karnego Hakim Ziyech. Przebić go próbował Lasse Schöne, ale jego strzał trafił tylko w słupek. W 60 minucie Duńczyk ponownie miał okazję na zdobycie bramki. Danny Makkelie odgwizdał rzut karny za faul na Dolbergu, ale najwidoczniej nie był to dzień Schöne, bo jego strzał został obroniony przez Toma Muytersa.
Najważniejszym momentem meczu dla wielu kibiców Ajaksu była 70 minuta. Wtedy to Abdelhak Nouri zmienił Amina Younesa. Dla dziewiętnastoletniego pomocnika był to debiut w Eredivisie. Aktualnie to prawdopodobnie najzdolniejszy piłkarz w Holandii.



Warto wspomnieć o nieobecnym El Ghazim, który najbliższy miesiąc spędzi w Jong Ajax. Jest to kara za kłótnię z Peterem Boszem na jednym z treningów.

To musiało boleć…


Ajax zablokował możliwość umieszczania skrótu na innych stronach, ale możecie go zobaczyć tutaj.

PEC Zwolle 3-1 Go Ahead Eagles
cwazc8dxyaaedo5Piękne niedzielne popołudnie zaczęliśmy od jeszcze piękniejszych IJsselderby. Go Ahead Eagles wychodząc na to spotkanie zapewne mieli na celu pokazać czym się różni obrona beniaminka holenderskiej Eredivisie od obrony Promyka Nowa Sucha. Cóż, po meczu stwierdzam że chyba niczym. Już w drugiej minucie Queensy Menig szybki jak… Queensy Menig otrzymał świetne podanie, które zakończył sprytnie lobując Zwarthoeda. Była to póki co trzecia najszybsza bramka w sezonie i najszybsza w IJsselderby, które były rozgrywane w Eredivisie.Przez pierwsze minuty spotkania to gospodarze dominowali i stworzyli sobie kilka świetnych sytuacji. Youness Mokhtar potężnym strzałem trafił w poprzeczkę. Niestety z powodu urazu kilkanaście minut później był zmuszony opuścić plac gry. Goście postanowili, że jednak wypadałoby zmazać plamę z meczu z KNVB beker przeciwko amatorskiemu Jodan Boys i ruszyli do ataku. Efektem była piękna bramka zdobyta w ekwilibrystyczny sposób przez Sandera Fischera.
Oczywiście relacja z tego spotkania nie mogła się obyć bez Rona Jansa. Kto nigdy nie miał zastrzeżeń do pracy pana Serdara Gözübüyüka niech pierwszy rzuci kamień.

W drugiej połowie nie działo się nic szczególnie ciekawego, do czasu aż Mustafa Saymak dostał futbolówkę tuż przed polem karnym. Obrońcy Go Ahead Eagles uznali że pomocnik PEC Zwolle jest zupełnie niegroźny i dali mu tyle miejsca i czasu, że mógłby spokojnie wypić kawę, przeczytać na kilku stronach internetowych o nieogarnięciu obrońców GAE i strzelić bramkę, ale zrobił tylko to ostatnie. Dalsza część spotkania ciągnęła się jak rozgotowane spaghetti. Dość powiedzieć że Go Ahead Eagles starało się zdobyć gola i dominowało aż do 88 minuty, kiedy to Fischer faulował Achahbara tuż przed polem karnym. Obrońca zobaczył czerwony kartonik, a Danny Holla bezbłędnie wykonał rzut wolny czym przypieczętował 3 punkty dla Zwolle.

Feyenoord 2-2 Heerenveen
Hit kolejki lepiej zaczęli goście. Już w 4 minucie po świetnej akcji Larssona bramkę zdobył Reza Ghoochannejhad. Zaledwie kilka minut później doskonałą okazję do wyrównania zmarnował Feyenoord. Najpierw Mulder cudownie obronił strzał głową Jorgensena, a dobitka Kuyta była niecelna. Wreszcie bramkę zdobył Jorgensen po bardzo dobrym podaniu Toornstry. Tuż przed końcem pierwszej połowy sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny. Kuyt nie będzie dobrze wspominał tego meczu, bo po raz kolejny nie zdołał pokonać Erwina Muldera, ale do odbitej piłki dopadł Rick Karsdorp, który już skierował ją do siatki. W drugiej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę. Pięknym strzałem z dystansu Arber Zeneli doprowadził do wyrównania. Ostatnie minuty to dominacja Heerenveen, która jednak nie została potwierdzona golem.

Tonny Vilhena, który zagrał 90 minut przeciwko Heerenveen nie wystąpi w następnym meczu Feyenoordu – przeciwko Zorii Ługańsk w Lidze Europy. Powodem jest śmierć jego 52-letniej matki. W lecie pomocnik ze względu na jej chorobę przedłużył kontrakt z Feyenoordem.

FC Utrecht 1-1 NEC Nijmegen
Od początku to gospodarze dominowali i stwarzali sobie groźniejsze sytuacje, ale na efekt w postaci gola musieliśmy czekać do 35 minuty, kiedy to Nacer Barazite wykorzystał podanie Richairo Zivkovicia i skierował je do bramki. W 62 minucie NEC Nijmegen zdołało wyrównać, ale ważniejsze od samego faktu iż padł gol, jest ważniejsze kto tego gola zdobył. Zrobił do Ferdi Kadioglu, który w tym momencie miał 17 lat i 23 dni, co pozwoliło mu zostać najmłodszym strzelcem gola dla NEC w Eredivisie. W historii Eredivisie jest ósmy. Rekord należy do Wima Krasa. W momencie zdobycia gola w meczu przeciwko MVV Maastricht 15 maja 1960 roku napastnik Volendam miał dokładnie 16 lat i 100 dni.
Już poza meczem warto wspomnieć że NEC Nijmegen będzie musiało zapłacić karę grzywny w wysokości 22625 euro za niezgłoszenie do komisji licencyjnej transferu powyżej 50000 euro. Dokładnie chodzi o transfer francuskiego bramkarza Jorisa Delle z RC Lens. NEC Nijmegen należy do tzw. kategorii 1, w której znajdują się kluby które mają problemy finansowe. Takie kluby nie mogą bez pozwolenia wydać na transfer więcej niż 50000 euro. Nie jest to pierwszy taki błąd NEC Nijmegen, bo w poprzednim sezonie klub został ukarany za transfer Janio Bikela.

ADO Den Haag 0-1 AZ Alkmaar
W 24 minucie z rzutu wolnego uderzał Luckassen, ale piękną paradą popisał się Setkus. Gola na wagę 3 punktów zdobył Robert Mühren dopiero w 87 minucie meczu.
Jeszcze musicie zobaczyć jedną akcję. Ja się nie podejmuję komentować tego co tam się wydarzyło…


 

 

Na koniec kilka zabawnych obrazków i drużyny jedenastej kolejki.

Potraficie rozróżnić Ricka Karsdorpa i Wiske (bohaterkę popularnego w Holandii komiksu „Suske en Wiske”)?

Swojego bliźniaka, a raczej bliźniaków ma też Bart Ramselaar.

 

 

1252bc402ca9a09a2e4ed7f80d0ac501 http-_cdn-kiosk-api-telegraaf-nl_ts_2b32b7f840aeee91fd039e5e856d0c20 sn-elftal-van-de-week31-10-2016

Jeśli podobało się wam takie dość obszerne podsumowanie tygodnia i chcielibyście zobaczyć kolejne już za tydzień udostępniajcie i dajcie znać w komentarzach.

Talent z Manchesteru City wypożyczony do beniaminka

Kolejny zawodnik został wypożyczony z Manchesteru City do klubu z Eredivisie. Sinan Bytyqi najbliższy sezon spędzi w Go Ahead Eagles.

Guardiola powiedział niedawno, że zauważył mnie w okresie przygotowawczym i dobrze by było dla mojego rozwoju, gdybym poszukał więcej minut na boisku w lidze na najwyższym europejskim poziomie. Go Ahead Eagles jest do tego idealne. Klub gra w Eredivisie, jest zadbany, prezentuje atrakcyjny futbol i jest wspierany przez zagorzałych fanów.” – mówi Bytyqi.

„Zawsze gram z uśmiechem na twarzy. Gra w piłkę nożną jest po prostu niesamowita. Kiedy jestem na boisku czuję się najlepiej i zawsze daję z siebie wszystko. Oczywiście z Go Ahead Eagles nie jest inaczej. Dziś rano poznałem moich kolegów z boiska, kadrę i pracowników Go Ahead Eagles i wszyscy mają dużo do powiedzenia w walce o utrzymanie. Widziałem na youtubie atmosferę na De Adelaarshorst i naprawdę nie mogę się doczekać 11 września.”

Sinan Bytyqi urodził się w Prizren, miejscowości niedaleko granicy Kosowa z Albanią. Z powodu wojny domowej musiał uciekać wraz z rodziną z ojczyzny. Tak trafił do Austrii, gdzie w wieku 17 lat wypatrzyli go skauci Manchesteru City. W styczniu 2015 roku pomocnik został wypożyczony do SC Cambuur, ale z powodu kontuzji pojawił się na boisku tylko 8 razy.

zdjęcie: Henny Meyerink

Feyenoord dalej liderem. Fantastyczny spektakl w Groningen.

Niedzielne mecze 3 kolejki rozpoczęły się od potyczki na  Noordlease Stadion bo tak od tego sezonu nazywa się obiekt FC Groningen (poprzednio Euroborg). Po pierwszych 45 minutach meczu 18 tysięcy widzów było w fatalnych nastrojach. 3 bramki strzelone w ciągu 17 minut przez wypożyczonego z Manchesteru City do FC Twente Enesa Ünala (najszybszy hat-trick w Eredivisie od 25 sierpnia 2013, gdy Graziano Pelle w 16 minut strzelił 3 gole NAC Breda) i fatalna gra piłkarzy Ernesta Fabera nie dawały żadnych nadziei na drugą część spotkania. Jednak futbol po raz kolejny okazał się nieprzewidywalny. Piłkarze Dumy Północy rzucili się z impetem do odrabiania strat i kolejno Mahi, Idrissi i Hoesen sprawili że na 5 minut przed końcem spotkania na tablicy widniał wynik 3:3. Niestety dla kibiców gospodarzy happy endu nie było. W doliczonym czasie gry znów błysnął Hakim Ziyech a zwycięskiego gola dla de Tukkers strzelił Oosterwijk. To była 3 z rzędu porażka FC Groningen w Eredivisie. Poprzednio tak fatalny start zanotowali w sezonie 2002/03.

Na Stadion Galgenwaard spotkały się zespoły bez zwycięstwa w obecnych rozgrywkach. Gospodarze już bez sprzedanego do PSV Barta Ramselaara, ale za to z Richairo Zivkoviciem na ławce. Mecz toczył się pod dyktando FC Utecht ale dużo groźniejsze sytuacje stwarzali goście. Gdyby piłkarze AZ popisali się ciut większą skutecznością wynik byłby wyższy. W 69 minucie na boisku pojawił się Richairo Zivkovic i dzięki temu stał się pierwszym w historii Eredivisie piłkarzem który zagrał w czterech różnych klubach przed ukończeniem 20 roku życia.

W Rotterdamie spotkały się dwie ekipy które w poprzednim sezonie grały na zapleczu Eredivisie. Podobnie jak w Jupiler League Sparta pokonała Go Ahead Eagles, ale niestety mecz stał na drugoligowym poziomie.

Na zakończenie kolejki w Almelo Feyenoord walczył o utrzymanie się w fotelu lidera Eredivisie. Portowcy pokonali Heracles po golu Karima El Ahmadi, ale zwycięstwo przyszło im z ogromnym trudem. Feyenoord po raz drugi w historii rozpoczął sezon trzema wygranymi i bez straty gola (wcześniej 2007/08). Jednocześnie seria 5 kolejnych meczów bez straty bramki w Eredivisie przydarzyła się Rotterdamczykom w kwietniu 1997 roku. Wtedy zanotowali 6 takich spotkań z rzędu a w składzie Portowców występował Giovanni van Bronckhorst.

FC Groningen – FC Twente 3:4 (0:3)
52′ Mahi, 69′ Idrissi, 84′ Hoesen – 23′ 36′ 39′ Ünal,90+2′ Oosterwijk

FC Utrecht – AZ Alkmaar 1:2 (0:1)
53′ Joosten – 25′ Henriksen, 84′ Jahanbakhsh

Sparta Rotterdam – Go Ahead Eagles 1:0 (0:0)
85′ (karny) Brogno

Heracles Almelo – Feyenoord 0:1 (0:1)
29′ El Ahmadi

Foto: ProShots

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Zapowiedź meczu Sparta Rotterdam – Go Ahead Eagles

Po porażce z Ajaksem Sparta Rotterdam rozbiła PEC Zwolle. Podobnie Go Ahead Eagles po przegranej w pierwszej kolejce zdobyło cenny punkt z Nijmegen. O 14:30 oba zespoły zmierzą się na Het Kasteel.

Spartę stać na niespodzianki. Alex Pastoor dysponuje silnym składem, który będzie jeszcze silniejszy, gdyż do składu wracają kontuzjowani piłkarze. Świetnie na środku obrony spisuje się duet van Drongelen-Breuer. Co ciekawe między oboma zawodnikami jest aż 18 lat różnicy! Sparta to w ogóle bardzo młody i perspektywiczny zespół – oprócz kapitana tylko rezerwowy David Mendes da Silva ma powyżej 30 lat. W ostatnim meczu świetnie spisały się skrzydła – dwie bramki Brogno i piękne trafienie Goodwina. Takich zawodników Pastoorowi zazdrości chyba każdy trener w Eredivisie.

Pierwszy punkt po remisie 2-2 z NEC Nijmegen zdobyło Go Ahead Eagles. W drużynie Hansa de Koninga również ważną rolę odgrywają skrzydłowi. Wolters nękał obronę NEC, ale to Henrik Ojamaa zdobył piękną bramkę. Jeśli tylko drużyna przyłoży się do gry w obronie powinna zacząć zdobywać kolejne punkty.

Faworytem jest Sparta Rotterdam. Nie tylko jej piłkarze są lepsi indywidualnie, ale także są doskonale ustawieni taktycznie. Go Ahead Eagles może mieć problemy z przedarciem się przez obronę gospodarzy, która nawet z Ajaksem wyglądała bardzo solidnie.
Typ: 3-1

zdjęcie: Pro Shots

Zapowiedź meczu Go Ahead Eagles – NEC Nijmegen

O godzinie 14:30 na De Adelaarshorst rozpocznie się mecz drugiej kolejki Eredivisie między Go Ahead Eagles a NEC Nijmegen. Beniaminek z Deventer liczy na przełamanie i zdobycie pierwszej bramki w tym sezonie.

W pierwszym meczu Go Ahead Eagles przegrało w Hadze z ADO 0-3. Debiut Hansa de Koninga w Eredivisie jako trenera nie wypadł najlepiej. W obronie brakowało asekuracji, mnożyły się błędy, taki jak choćby faul doskonale znanego w Polsce Henrika Ojamy we własnym polu karnym. W ataku brakowało kogoś kto by wykańczał akcje, bo ofensywa drużyny nie wyglądała zbyt groźnie.

NEC Nijmegen po solidnym przemeblowaniu w drużynie nie wygląda dobrze. Brakuje kreatywności w ataku i remis z PEC Zwolle to raczej słabość Blauwvingers niż siła NEC. Mimo wszystko kibice liczą na trenera Petera Hyballę, którego zdążono już polubić w Nijmegen, ale trzeba będzie jeszcze poczekać aż z tej zbieraniny nowych piłkarzy trener złoży drużynę. Zgodnie z oczekiwaniami najlepszym piłkarzem ostatniego spotkania był obrońca Dario Dumic, który zaliczył asystę.

Oba kluby są wymieniane wśród kadydatów do spadku, więc potrzebują punktów jak tlenu. Go Ahead Eagles to jedyna drużyna obok Groningen która nie zdobyła jeszcze bramki i z Nijmegen muszą zagrać odważniej w ataku. W NEC aspiracje są dużo niższe niż w poprzednim sezonie. Z tamtej drużyny nie zostało już nic, więc trzeba zbierać punkty aby jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie, a najłatwiej robić to z takimi rywalami jak beniaminek z Deventer.
Typ: 1-1

zdjęcie: ANP Pro Shots

Facebook