Niedzielne granie

Niedzielna rywalizacja rozpocznie się na Koning Willem II Stadion. Superkruiken nie lubią batalii z drużyną z Overijssel. Wiele emocji powinno być na De Kuip oraz w Amsterdamie. Kolejne spotkanie o życie czeka klub z Limburgii.

Czytaj dalejNiedzielne granie

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

KNVB beker i 11 kolejka Eredivisie

KNVB beker, jedenasta kolejka Eredivisie. Ten tydzień na holenderskich boiskach był naprawdę interesujący. Jeśli jesteś ciekaw kogo chce zamknąć w toalecie Alex Pastoor i dlaczego obrońca Feyenoordu występuje w komiksie to zapraszam do czytania.

Ten tydzień stał pod znakiem rozgrywek Pucharu Holandii.

Bardzo rozczarowali swoich kibiców piłkarze Go Ahead Eagles, którzy przegrali na własnym boisku z amatorskim CVV De Jodan Boys, które na co dzień walczy w Hoofklasse A, czyli piątym poziomie rozgrywek w Holandii i po 9 kolejkach zajmuje zaszczytne dwunaste miejsce w tabeli.

Szczery do bólu w pomeczowym wywiadzie okazał się piłkarz Go Ahead Eagles Xandro Schenk:
„To hańba.” – mówił w rozmowie z RTV Oost. – „Chcieliśmy wygrać. Dzisiaj to nie wystarczyło.”

Z problemami awansowało ADO Den Haag. Tuż przed przerwą bramkę dla Telstaru zdobył Mahmudov. Cytując klasyka obrona Bocianów chyba oglądała wtedy jakiś porno film, bo trudno inaczej wyjaśnić taką wyrwę w obronie. Aż do 73 minuty musieli czekać kibice ADO na gola wyrównującego, którego zdobył Mike Havenaar. Kilka minut później gola na wagę awansu zdobył jego następca Dennis van der Heijden.

Bez problemu wygrał za to Ajax Amsterdam, którego rywalem było Kozakken Boys, czyli jedna z najlepszych amatorskich drużyn w Holandii. Na boisku mogliśmy podziwiać kilku bardzo zdolnych zawodników, takich jak Abdelhak Nouri czy Frenkie de Jong, których miejmy nadzieję już wkrótce regularnie będziemy oglądać na boiskach Eredivisie.

Heracles Almelo także nie dał plamy w spotkaniu z VV UNA z Tweede Divisie (trzecia liga).

W derbach Rotterdamu bezsprzecznie lepszą drużyną był Feyenoord, mimo iż Filip Kurto dwoił się i troił w bramce Excelsioru. Dla polskiego golkipera to dopiero drugie spotkanie w tym sezonie (wcześniej zagrał w pierwszej rundzie KNVB beker przeciwko BVV Barendrecht), ale możemy być pewni że będąc w takiej formie niedługo wygryzie Toma Muytersa z podstawowego składu.

Nie sposób nie wspomnieć o PSV Eindhoven. Mistrz Eredivisie odpadł przegrywając z beniaminkiem 1-3. Sparta Rotterdam prezentowała się naprawdę znakomicie. Pierwszą bramkę zdobył Bart Vriends wykorzystując zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym. Niestety to jedyna bramka jaką widziałem z powodu problemów technicznych. Nadmienię tylko że pozostałe bramki strzelali El Azzouzi, Brogno i dla PSV Ramselaar. Holenderskie media już mówią o kryzysie w drużynie Boeren, ale ja myślę że jeszcze jest na to za wcześnie.

Wszystkie wyniki drugiej rundy KNVB beker:

Wyniki losowania 1/8 finału:

JEDENASTA KOLEJKA EREDIVISIE

FC Twente 0-0 Roda
Od bezbramkowego remisu zaczęła się jedenasta seria gier Eredivisie. Po raz pierwszy od 6 spotkań Rodzie udało się nie przegrać z drużyną z Enschede. Przez cały mecz to gospodarze dominowali, a Górnicy czekali cofnięci upatrując swoich szans w kontratakach. Piłkarze Twente marnowali okazje do zdobycia gola na potęgę, ale w tym też zasługa Benjamina van Leera, który w bramce Rody spisywał się wyśmienicie.

Willem II 2-1 FC Groningen
Pierwsza bramka padła dopiero w 66 minucie. Świetne dogranie sprowadzonego tego lata Jordy’ego Crouxa wykorzystał Thom Haye na raty pokonując Sergio Padta. Prowadzenie gospodarzy trwało tylko 9 minut. Groningen doprowadziło do wyrównania, kiedy zagranie Rubena Jenssena przedłużone przez van Weerta na bramkę zamienił rezerwowy Mimoun Mahi. Pięć minut przed końcem meczu 3 punkty Willem II zapewnił Bartholomew Ogbeche. Napastnik wykorzystał błąd kapitana Groningen. Sergio Padt zamiast wybić piłkę poza boisko zbił ją prosto na porzeczkę, a ta na przekór fanom Dumy Północy spadła wprost pod nogi przeciwnika. Dla Willem II to pierwsze zwycięstwo na własnym boisku w tym sezonie.

Heracles 2-2 Sparta
Pierwszą bramkę zobaczyliśmy w 42 minucie, ale Thomas Bruns, do którego podawał Armenteros znajdował się na pozycji spalonej. Dwie minuty później bramka została uznana, ale był to gol dla gości. Verhaar do El Azzouziego i na przerwę z jednobramkową zaliczką schodziła Sparta. Wyrównał przepięknym uderzeniem Brahim Darri. Tego się nie da opisać, więc zachęcam do obejrzenia skrótu spotkania. Następne dwie bramki to popis umiejętności najpierw Kuwasa, a następnie Brogno.
W ostatnich sekundach Sparta miała szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Justin Hoogma fulował w polu karnym, sędzia wskazał na 11 metr, a 3 punkty ekipie z Rotterdamu miał zapewnić Thomas Verhaar. Skrzydłowy nie trafił jednak, a spotkanie zakończyło się remisem. Być może cała sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby nie Samuel Armenteros.
„Pomyślałem co mogę tutaj zrobić jako napastnik.” – powiedział po meczu zawodnik Heraclesa Almelo. – „Postanowiłem trochę popaplać. W tym momencie nie ma się nic do stracenia.”
„Żadnej presji, wiem gdzie strzelisz. Nie w lewo.” – powiedział na ucho Verhaarowi.
„Próbowałem go zdenerwować.” – relacjonuje Armenteros, który poinstruował bramkarza w którą stronę ma się rzucić. – „Wszystkie gratulacje należą się Bramie. Według mnie piłka była 20 centymetrów od słupka. Naprawdę świetna obrona.”
Być może do przestrzelonego karnego przyczynili się też sami piłkarze Sparty. Niemalże walczyli o to, kto ma wykonać tego karnego.
„Zarówno Brogno jak i Verhaar chcieli karnego dla siebie. Na szczycie listy egzekutorów rzutów karnych na to spotkanie byli Verhaar i El Azzouzi. Brogno nie było, bo zaczął mecz na ławce rezerwowych.” – komentuje Breuer.
W końcu kapitan wyznaczył Verhaara.

Ciekawe rozwiązanie problemu zaproponował Alex Pastoor.
„Jeśli chcą się bić między sobą, zamknę ich w toalecie i drzwi otworzę po godzinie. W ostatnich sekundach mogliśmy zabrać 3 punkty do Rotterdamu i nie udało nam się przez taką bzdurę.”

„Jedna rzecz której się nauczyłem przez moją karierę, jest fakt że o meczu decydują detale. Jedna sekunda nieuwagi. To robi ogromną różnicę. To był właśnie ten moment który uratował nam spotkanie.” – kończy Armenteros.

Vitesse 0-2 PSV
Pierwsza bramka padła już w 12 minucie meczu. Gaston Pereiro po otrzymaniu futbolówki od Ramselaara rozpoczął swój taniec z piłką, który zwieńczył sprytnym strzałem wpadającym do bramki tuż obok bezradnego Eloya Rooma. W 61 minucie cudownym strzałem popisał się Milot Rashica, ale piłka tylko ostemplowała poprzeczkę. W doliczonym czasie gry Vitesse dobił Gaston Pereiro zdobywając swojego drugiego gola tego wieczoru.

Ajax 1-0 Excelsior
W ostatnim sobotnim spotkaniu Ajax mimo iż dominował przez całe spotkanie, zdobył tylko jedną bramkę. Zdobył ją w 48 minucie przepięknym strzałem zza pola karnego Hakim Ziyech. Przebić go próbował Lasse Schöne, ale jego strzał trafił tylko w słupek. W 60 minucie Duńczyk ponownie miał okazję na zdobycie bramki. Danny Makkelie odgwizdał rzut karny za faul na Dolbergu, ale najwidoczniej nie był to dzień Schöne, bo jego strzał został obroniony przez Toma Muytersa.
Najważniejszym momentem meczu dla wielu kibiców Ajaksu była 70 minuta. Wtedy to Abdelhak Nouri zmienił Amina Younesa. Dla dziewiętnastoletniego pomocnika był to debiut w Eredivisie. Aktualnie to prawdopodobnie najzdolniejszy piłkarz w Holandii.



Warto wspomnieć o nieobecnym El Ghazim, który najbliższy miesiąc spędzi w Jong Ajax. Jest to kara za kłótnię z Peterem Boszem na jednym z treningów.

To musiało boleć…


Ajax zablokował możliwość umieszczania skrótu na innych stronach, ale możecie go zobaczyć tutaj.

PEC Zwolle 3-1 Go Ahead Eagles
cwazc8dxyaaedo5Piękne niedzielne popołudnie zaczęliśmy od jeszcze piękniejszych IJsselderby. Go Ahead Eagles wychodząc na to spotkanie zapewne mieli na celu pokazać czym się różni obrona beniaminka holenderskiej Eredivisie od obrony Promyka Nowa Sucha. Cóż, po meczu stwierdzam że chyba niczym. Już w drugiej minucie Queensy Menig szybki jak… Queensy Menig otrzymał świetne podanie, które zakończył sprytnie lobując Zwarthoeda. Była to póki co trzecia najszybsza bramka w sezonie i najszybsza w IJsselderby, które były rozgrywane w Eredivisie.Przez pierwsze minuty spotkania to gospodarze dominowali i stworzyli sobie kilka świetnych sytuacji. Youness Mokhtar potężnym strzałem trafił w poprzeczkę. Niestety z powodu urazu kilkanaście minut później był zmuszony opuścić plac gry. Goście postanowili, że jednak wypadałoby zmazać plamę z meczu z KNVB beker przeciwko amatorskiemu Jodan Boys i ruszyli do ataku. Efektem była piękna bramka zdobyta w ekwilibrystyczny sposób przez Sandera Fischera.
Oczywiście relacja z tego spotkania nie mogła się obyć bez Rona Jansa. Kto nigdy nie miał zastrzeżeń do pracy pana Serdara Gözübüyüka niech pierwszy rzuci kamień.

W drugiej połowie nie działo się nic szczególnie ciekawego, do czasu aż Mustafa Saymak dostał futbolówkę tuż przed polem karnym. Obrońcy Go Ahead Eagles uznali że pomocnik PEC Zwolle jest zupełnie niegroźny i dali mu tyle miejsca i czasu, że mógłby spokojnie wypić kawę, przeczytać na kilku stronach internetowych o nieogarnięciu obrońców GAE i strzelić bramkę, ale zrobił tylko to ostatnie. Dalsza część spotkania ciągnęła się jak rozgotowane spaghetti. Dość powiedzieć że Go Ahead Eagles starało się zdobyć gola i dominowało aż do 88 minuty, kiedy to Fischer faulował Achahbara tuż przed polem karnym. Obrońca zobaczył czerwony kartonik, a Danny Holla bezbłędnie wykonał rzut wolny czym przypieczętował 3 punkty dla Zwolle.

Feyenoord 2-2 Heerenveen
Hit kolejki lepiej zaczęli goście. Już w 4 minucie po świetnej akcji Larssona bramkę zdobył Reza Ghoochannejhad. Zaledwie kilka minut później doskonałą okazję do wyrównania zmarnował Feyenoord. Najpierw Mulder cudownie obronił strzał głową Jorgensena, a dobitka Kuyta była niecelna. Wreszcie bramkę zdobył Jorgensen po bardzo dobrym podaniu Toornstry. Tuż przed końcem pierwszej połowy sędzia podyktował kontrowersyjny rzut karny. Kuyt nie będzie dobrze wspominał tego meczu, bo po raz kolejny nie zdołał pokonać Erwina Muldera, ale do odbitej piłki dopadł Rick Karsdorp, który już skierował ją do siatki. W drugiej połowie zobaczyliśmy tylko jedną bramkę. Pięknym strzałem z dystansu Arber Zeneli doprowadził do wyrównania. Ostatnie minuty to dominacja Heerenveen, która jednak nie została potwierdzona golem.

Tonny Vilhena, który zagrał 90 minut przeciwko Heerenveen nie wystąpi w następnym meczu Feyenoordu – przeciwko Zorii Ługańsk w Lidze Europy. Powodem jest śmierć jego 52-letniej matki. W lecie pomocnik ze względu na jej chorobę przedłużył kontrakt z Feyenoordem.

FC Utrecht 1-1 NEC Nijmegen
Od początku to gospodarze dominowali i stwarzali sobie groźniejsze sytuacje, ale na efekt w postaci gola musieliśmy czekać do 35 minuty, kiedy to Nacer Barazite wykorzystał podanie Richairo Zivkovicia i skierował je do bramki. W 62 minucie NEC Nijmegen zdołało wyrównać, ale ważniejsze od samego faktu iż padł gol, jest ważniejsze kto tego gola zdobył. Zrobił do Ferdi Kadioglu, który w tym momencie miał 17 lat i 23 dni, co pozwoliło mu zostać najmłodszym strzelcem gola dla NEC w Eredivisie. W historii Eredivisie jest ósmy. Rekord należy do Wima Krasa. W momencie zdobycia gola w meczu przeciwko MVV Maastricht 15 maja 1960 roku napastnik Volendam miał dokładnie 16 lat i 100 dni.
Już poza meczem warto wspomnieć że NEC Nijmegen będzie musiało zapłacić karę grzywny w wysokości 22625 euro za niezgłoszenie do komisji licencyjnej transferu powyżej 50000 euro. Dokładnie chodzi o transfer francuskiego bramkarza Jorisa Delle z RC Lens. NEC Nijmegen należy do tzw. kategorii 1, w której znajdują się kluby które mają problemy finansowe. Takie kluby nie mogą bez pozwolenia wydać na transfer więcej niż 50000 euro. Nie jest to pierwszy taki błąd NEC Nijmegen, bo w poprzednim sezonie klub został ukarany za transfer Janio Bikela.

ADO Den Haag 0-1 AZ Alkmaar
W 24 minucie z rzutu wolnego uderzał Luckassen, ale piękną paradą popisał się Setkus. Gola na wagę 3 punktów zdobył Robert Mühren dopiero w 87 minucie meczu.
Jeszcze musicie zobaczyć jedną akcję. Ja się nie podejmuję komentować tego co tam się wydarzyło…


 

 

Na koniec kilka zabawnych obrazków i drużyny jedenastej kolejki.

Potraficie rozróżnić Ricka Karsdorpa i Wiske (bohaterkę popularnego w Holandii komiksu „Suske en Wiske”)?

Swojego bliźniaka, a raczej bliźniaków ma też Bart Ramselaar.

 

 

1252bc402ca9a09a2e4ed7f80d0ac501 http-_cdn-kiosk-api-telegraaf-nl_ts_2b32b7f840aeee91fd039e5e856d0c20 sn-elftal-van-de-week31-10-2016

Jeśli podobało się wam takie dość obszerne podsumowanie tygodnia i chcielibyście zobaczyć kolejne już za tydzień udostępniajcie i dajcie znać w komentarzach.

Podtrzymać dobrą passę

W najbliższą niedzielę Feyenoord Rotterdam zmierzy się z trzecim w tabeli sc Heerenveen, dla ekipy z de Kuip zdobycie choćby punktu będzie kontynuacją świetnej passy w lidze. Feyenoord jest niepokonany od początku sezonu, po dziesięciu kolejkach zgromadził aż dwadzieścia osiem punktów. Bez wątpienia ekipa Giovanni van Bronckhorst’a zagra o pełną pulę. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a głównym daniem jest upragniony tytuł mistrzowski. Do zakończenia sezonu jeszcze wiele tygodni, ale myślę, że można pokusić się o próbę przedstawienia najważniejszych powodów fenomenalnego początku sezonu ekipy z Rotterdamu.

feyenoord_logo_1280x800

Stabilność składu
Niewątpliwym sukcesem działaczy Feyenoordu było uniknięcie nerwowych ruchów w czasie letniego okienka transferowego. Przede wszystkim klub zatrzymał kluczowych zawodników, znając realia Eredivisie, łatwo byłoby sobie wyobrazić sytuację, w której to Rotterdam opuściliby Terence Kongolo lub Tonny Vilhena. Feyenoord jako jedyny z „wielkiego trio” nie poniósł większych strat kadrowych przed sezonem. Ajax Amsterdam wytransferował Arkadiusza Milika, warto dodać, że klub opuścili też m.in. Ricardo van Rhijn i Viktor Fisher. PSV Eindhoven musi radzić sobie bez Jeffreya Brumy, lidera swojej defensywy z ostatnich trzech lat. Boeren opuścił również Marco van Ginkel, który wyraźnie odżył na boiskach Eredivisie, zaliczając drugą połowę zeszłego sezonu do bardzo udanych. W mojej ocenie stabilność składu Feyenoordu połączona z zachowaniem kluczowych zawodników aktualnie procentuje. W grze podopiecznych Giovanni van Bronckhorst’a widać jakość, zarówno jeśli chodzi o postawę indywidualną zawodników, jak i funkcjonowanie zespołu jako drużyny na boisku.

57367

Trafiony zakup
Letnie okienko transferowe było udane dla Feyenoordu nie tylko z powodu zatrzymania w składzie kluczowych zawodników. Drużynę z de Kuip wzmocnił Nicolai Jörgensen, były gracz FC Kopenhagi trafił do Holandii za 3,5 mln Euro. Duńczyk jest obecnie wyceniany przez portal transfermarkt.pl na kwotę 6 mln Euro. Wzrost wartości letniego nabytku Feyenoordu nie jest przypadkowy. Jörgensen świetnie wkomponował się w nową drużynę, stając się wiodącą postacią w ofensywie De club van het volk. Duńczyk przewodzi w klasyfikacji strzelców ex aequo z Enesem Unalem – nastoletnim Turkiem występującym w barwach Twente Enschede. Obaj gracze zgromadzili po siedem trafień, jeśli jednak porównać klasyfikację kanadyjską, to wyższą punktacją może pochwalić się gracz Feyenoordu, który asystował trzykrotnie, natomiast Unal zaliczył o jedną asystę mniej. Giovanni van Bronckhorst mając na boisku Jörgensena może być spokojny o strzelecką dyspozycję swojej drużyny. Skuteczne przełamanie monopolu Ajaxu i PSV na tytuł mistrzowski wymaga znalezienia w zespole napastnika rokującego zdobyciem ponad dwudziestu bramek w sezonie. Takie stwierdzenie, choć dosyć banalne, znajduje swoje odzwierciedlenie w historii. W sezonie 2008/2009 tytuł mistrzowski wywalczyła ekipa AZ Alkmaar, jej czołowym strzelcem był Mounira El Hamdaoui, zdobywca korony króla strzelców z dwudziestoma trzema trafieniami. Rok później do sukcesu Twente Enschede walnie przyczynił się Bryan Ruiz, strzelec dwudziestu czterech bramek w meczach ligowych. Kostarykanin przegrał wyścig o tytuł króla strzelców jedynie z fantastycznym Luisem Suarezem. Zatem działaczom Feyenoordu udało się znaleźć niezbędne ogniwo do realnej walki o tytuł mistrzowski.

jorgensen8

Mieszanka wybuchowa
W obecnym sezonie Feyenoord jako drużyna bardzo dobrze funkcjonuje na boisku. Jest to zasługa przede wszystkim samych piłkarzy, jak i również szkoleniowca – Giovanni van Bronckhorst’a. Siłą ekipy z Rotterdamu jest połączenie młodzieńczej fantazji z rutyną i doświadczeniem. Trudno sobie wyobrazić wyjściową jedenastkę Feyenoordu bez Karsdorpa, Kongolo lub Vilheny, coraz większą rolę w zespole odgrywa Bilal Basacikoglu. Wszyscy są graczami młodymi, urodzonymi w połowie lat 90. XX wieku. Równie ważnymi postaciami w drużynie są zawodnicy z bogatym doświadczeniem na boiskach Eredivisie. Wystarczy wymienić El Ahmadiego i Toornstre. W Feyenoordzie występują też gracze, których nazwiska są znane daleko poza Holandią. Eljero Elia i Dirk Kuyt wnoszą do zespołu bezcenne doświadczenie zdobyte podczas występów w silniejszych ligach od rodzimej.

kuyt-g

cid184834_bronckhorst_fey_580x310

Całością tej układanki fantastycznie dyryguje Giovanni van Bronckhorst, dla którego jest to drugi sezon w roli pierwszego szkoleniowca Feyenoordu. Popularny Gio zna klub, jak mało kto, łącznie występował na de Kuip przez siedem sezonów, po zakończeniu piłkarskiej kariery cztery lata nabierał doświadczenia, zajmując stanowisko asystenta trenera pierwszego zespołu. Van Bronckhorst w mojej ocenie jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Przede wszystkim jako były gracz Feyenoordu czuje szczególną więź z tym zespołem, której nie można kupić u najlepszych szkoleniowców. Były reprezentant Holandii świetnie rozumie realia rodzimej piłki, bez wątpienia jest to pomocne w bieżących obowiązkach. Gio przez lata był uznawany za jednego z najlepszych lewych obrońców na świecie, nie bez przyczyny przez kilka sezonów występował on w Barcelonie. Holender podczas pobytu w katalońskim gigancie zdobył wiedzę na temat funkcjonowania klubu, którą teraz, z zachowaniem wszelkich proporcji, może zastosować w Rotterdamie. Widać pozytywną chemię pomiędzy Gio a jego podopiecznymi, jak ważne jest to dla końcowego sukcesu, pokazał zeszły sezon, w którym Ajax przegrał o włos tytuł w pewnym stopniu przez zgrzyt pomiędzy Frankiem de Boer’em a Arkiem Milikiem.

Mecz odbędzie się 30 października (niedziela) o godzinie 14.30.

Zapowiedź: Feyenoord – Zoria Ługańsk

Dziś o 21:05 na De Kuip Feyenoord zmierzy się w 3 kolejce Ligi Europy z ukraińską Zorią Ługańsk. Co ciekawe to nie pierwsze spotkanie pomiędzy tymi zespołami w europejskich pucharach.

Zmierzyły się już one w sierpniu 2014 roku w ostatniej rundzie play-off LE. W pierwszym meczu na Ukrainie Feyenoord zremisował z Zorią 1:1 i wydawało się że w rewanżu bez problemu zapewni sobie awans. Mało kto spodziewał się że mecz z 28 sierpnia 2014 roku będzie jednym z najbardziej emocjonujących spotkań w historii występów Feyenoordu w europejskich pucharach. Do 55′ wszystko przebiegało zgodnie z przewidywaniami i Portowcy prowadzili 3:0 w pełni kontrolując przebieg spotkania. Gol strzelony w 56 minucie przez Rusłana Malinowskiego (obecnie gracz belgijskiego KRC Genk) powinien zaniepokoić piłkarzy gospodarzy, ale niestety tak się nie stało i w 71′ Zoria strzeliła gola kontaktowego. Zrobiło się groźnie bo kolejna bramka dla piłkarzy z Ukrainy eliminowała Feyenoord z rozgrywek. I ta bramka padła w 80′, a jej strzelcem był ponownie Malinowski. W ekipie gospodarzy prowadzonych  wtedy przez Freda Ruttena zapanowała panika, w 84′ na boisku pojawiło się dwóch napastników Anass Achahbar (obecnie PEC Zwolle) i późniejszy bohater Elvis Manu (obecnie Brighton). Feyenoord zaatakował wszystkimi siłami i w 92 minucie meczu Elvis Manu strzelił zwycięskiego gola dla de Trots van Zuid.

Obecnie Feyenoord jest jednak dużo silniejszym zespołem niż 2 lata temu, choć Zoria jak twierdzi Giovanni van Bronckhorst również jest mocniejsza. Feyenoord w lidze zanotował 9 kolejnych wygranych i jest oczywiście liderem z dorobkiem 27 punktów. Zoria w lidze ukraińskiej jest 3 z dorobkiem 23 punktów po 11 kolejkach. tyle samo punktów ma 2 w tabeli Dynamo Kijów. W LE Feyenoord ma 3 punkty i zajmuje drugie miejsce w grupie, z identycznym dorobkiem co trzeci Manchester United. Zoria z 1 punktem jest ostatnia.

Dziś od początku, według Algemeen Dagblad, ma zagrać bohater ostatniego ligowego meczu w Nijmegen Michiel Kramer. Oprócz niego z rezerwowych szansę ma otrzymać peruwiański pomocnik Renato Tapia. Zastąpić oni mają Dirka Kuyta i Nicolaia Jørgensena. Zmiany te wynikają z tego, że w niedzielę Feyonoord gra jeden z dwóch najważniejszych meczów w sezonie czyli spotkanie z Ajaksem Amsterdam zwane w Holandii jako De Klassieker

Przypuszczalny skład Feyenoordu:

Brad Jones; Rick Karsdorp, Eric Botteghin, Jan-Arie van der Heijden, Terence Kongolo; Karim El Ahmadi, Renato Tapia, Tonny Vilhena; Bilal Basacikoglu, Michiel Kramer, Jens Toornstra.

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Rotterdamska lokomotywa, zacięta konfrontacja na AmsterdamArenA

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą piłkarze van Bronckhorsta. Tym razem odnieśli pewne zwycięstwo na Koning Willem II Stadion. Do ostatniej minuty o zwycięstwo musiał walczyć Ajax. Udział przy zdobyciu punktu dla Twente miał Mateusz Klich. Beniaminek z Rotterdamu odebrał punkty zespołowi z Alkmaar.

W Amsterdamie spotkanie rozpoczęło się pod dyktando drużyny Petera Bosza. Niecelnie na bramkę uderzali Schone i Traore. Na początku konfrontacji obok słupka miejscowych futbolówkę posłał Ayoub. Po niespełna półgodzinie do siatki trafili przyjezdni. W pole karne dośrodkował Ayoub, a głową strzelił Conboy. Dwie szanse na podwyższenie rezultatu miał Richairo Zivković. Za pierwszym razem z interwencją zdążył Sanchez. W drugiej próbie napastnik przestrzelił. W światło bramki uderzył Haller. Dwoma interwencjami wykazał się golkiper z Utrechtu. Wpierw nie dał się pokonać Younesowi, a później uratował swoją drużynę po uderzeniu Ziyecha.
Już po wznowieniu rywalizacji doszło do wyrównania. Z lewej strony dośrodkował Younes. Niefortunnie interweniował Leeuwin. Po jego zagraniu piłka przelobowała Ruitera i wylądowała w siatce. Zza 16 metra przymierzył Marokańczyk. Niedokładny w polu karnym był Klaassen. W końcówce spotkania sędzia dopatrzył się zagrania piłki ręką w polu karnym. We własnej 16 przewinienia dokonał Strieder. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Schone. Rzut wolny z własnej połowy wykonał Viergever. Osamotniony pomocnik bez większych problemów ulokował piłkę w bramce Ruitera. Kiedy losy meczu wydawały się być przesądzone, na placu pojawił się van der Maarel. To właśnie obrońca zdobył gola dającego przyjezdnym nadzieję na uratowanie choćby jednego punktu. Po jednej okazji na zmianę wyniku zmarnowali Traore i Joosten.

Jednym z ciekawszych niedzielnych spotkań była rywalizacja w Tilburgu. Basacikoglu uderzył niecelnie na bramkę Kostasa Lamprou. Grecki bramkarz obronił strzał Vilheny. Po kwadransie na prowadzenie wyszli Portowcy. Jorgensen zagraniem z piętki pokonał golkipera Superkruiken. Najgroźniejszą sytuacje gospodarze wypracowali sobie po rzucie wolnym. Pod bramką Jonesa nieskuteczny był Freek Heerkens.
Podopieczni van de Looia próbowali odrobić jednobramkową stratę. Niedokładny był Falkenburg, a strzał Ojo głową został obroniony. Dwukrotnie nad poprzeczką piłkę przeniósł Ogbeche. Gola podwyższającego rezultat zdobył Tapia. Peruwiański obrońca bez większych kłopotów ograł w polu karnym defensorów Trójkolorowych. Większych problemów z interwencją po strzale Falkenburga nie miał bramkarz Feyenoordu.

 

Do derbów prowincji Overijssel doszło w Almelo. Heracles mierzył się z wyżej notowanym Twente. Gola dającego prowadzenie Tukkers zdobył Klich. Polak podszedł do rzutu karnego i pewnie go wyegzekwował. Jednak przyjezdni nie cieszyli się zbyt długo z bycia na prowadzeniu. Jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Armenteros. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Bez rozstrzygnięcia zakończyła się również batalia na Het Kasteel. Szybko, bo już w piątej minucie bramkarza przeciwników pokonał Til. Kalmary wyszły na prowadzenie. Przed przerwą miejscowi wyrównali. Gola na wagę zdobycia punktu strzelił Breuer. Do końca spotkania na boisku nie dotrwał Dumfries. Pomocnik dostał czerwoną kartkę w doliczonym czasie gry.

AFC Ajax Amsterdam – FC Utrecht 3:2 (0:1)
47 (sam.) Ramon Leeuwin, 79 (k) Lasse Schöne, 87 Hakim Ziyech – 27 Kevin Conboy, 90 Mark van der Maarel
Żółte kartki: Klaassen – Conboy, Janssen, Ayoub, Amrabat, Barazite, Haller, Strieder

Willem II Tilburg – Feyenoord Rotterdam 0:2 (0:1)
16 Nicolai Jørgensen, 76 Renato Tapia
Żółte kartki: Heerkens, Koppers – Başaçıkoğlu

Heracles Almelo – FC Twente Enschede 1:1 (1:1)
42 Samuel Armenteros – 40 (k) Mateusz Klich
Żółte kartki: Breukers, te Wierik – Ünal, Celina, Klich, Bijen

Sparta Rotterdam – AZ Alkamaar 1:1 (1:1)
39 Michel Breuer – 6 Guus Til
Żółte kartki: El Azzouzi, Dougall, Dumfries – van Eijden, Luckassen
Czerwona kartka: Dumfries

Zdjęcie: voetbal.com

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

Zapowiedź 5 kolejki Eredivisie

Dziś zostaną rozegrane pierwsze mecze 5 kolejki Eredivisie. Najciekawiej zapowiadają się konfrontacje w Amsterdamie i Rotterdamie.

 

Jednym z dwóch spotkań rozpoczynających 5 kolejkę Eredivisie będzie potyczka na AFAS Stadion. Gospodarze po nie najlepszym początku odnieśli dwa zwycięstwa. Na własnym terenie jeden punkt zdobyli w konfrontacji z sc Heerenveen. Komplet punktów zanotowali po wygranej nad NEC Nijmegen. SuperKruiken odnieśli jedno zwycięstwo. Wpierw ulegli w Almelo Heraclesowi. Niespodziewanie ograli na AmsterdamArenA piłkarzy Petera Bosza. Zawodnicy z Brabancji korzystny wynik wywieźli z Alkmaar w sierpniu ubiegłego roku. Tamto spotkanie zakończyło się rezultatem 0:0. Ostatni komplet punktów zdobyli w 2001 roku. Triumfowali wówczas 3:2.

W Rotterdamie odbędzie się spotkanie sąsiadujących ze sobą drużyn. Exceslior w 4 meczach zdobył o jedno oczko więcej od Heraclesa. Podopieczni po dwóch zwycięstwach zanotowali dwa mecze bez zdobyczy punktowej. W dobrym stylu pokonali Dumę Północy. Na własnym terenie ulegli Bocianom. Drużyna Stegemana dotychczas wygrała jedną konfrontację. W dwóch wyjazdowych spotkaniach  zdobyli po jednym punkcie. Zremisowali w Kerkrade i Den Haag. W obu przypadkach mecze zakończyły się wynikiem 1:1. Tegoroczna potyczka zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych. Heraclieden pokonali De Kralingers 1:3. Ostatnie zwycięstwo Excelsioru miało miejsce dwa lata temu. Dwukrotnie do bramki gości trafił Stans, a jedno trafienie dołożył Van Mieghem.

Prowadzącemu Feyenoordowi przyjdzie zmierzyć się z ADO Den Haag. Obie drużyny nie zaznały jeszcze porażki. Bociany straciły jedyne punkty z Heraclesem. Mistrzów Holandii czeka wyprawa go Geldrii. PSV w ostatniej kolejce podzieliło się punktami z FC Groningen. Cesarscy mają na koncie tylko jedną wygraną. Przed przerwą reprezentacyjną ulegli Kalmarom. W Amsterdamie spotkają się drużyny będące sąsiadami. Oba teamy mają po 7 punktów. Podopieczni Bosza pokonali na wyjeździe, natomiast Vitesse zremisowało z FC Utrecht.

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

Derby dla Feyenoordu, bez goli w Tilburgu

Po raz kolejny Feyenoord okazał się zbyt mocny dla Excelsioru. Portowcy w drugiej połowie zdeklasowali swojego rywala. Dwie bramki dla miejscowych zdobył ich kapitan. Swoich szans na pokonanie przeciwników nie wykorzystały ekipy z Tilburga i Kerkrade. Po raz pierwszy w tym sezonie padł bezbramkowy remis. Drugie zwycięstwo odnieśli podopieczni Hake. Po 3 punkty sięgnęli Fryzowie.

 

Od pierwszych minut swoje tempo rywalizacji starali się nadać piłkarze w trójkolorowych trykotach. Z rzutu wolnego z blisko 23 metrów uderzył Thom Haye. Po chwili nieskutecznie odpowiedział Rosheuvel. Zagraniem sprzed pola karnego golkipera Rody usiłował pokonać Lachman, jednak jego strzał okazał się zbyt słaby. Przed przerwą okazję na bramkę zmarnował Falkenburg. Podopieczni Anstasiou próbowali przedrzeć się pod bramkę rywala prawą flanką. Jednak za każdym razem dośrodkowanie Rosheuvela było niecelne, kończyło się odgwizdaniem przez arbitra pozycji spalonej lub faulu. Po zmianie stron mecz nabrał kolorytu. Trzema interwencjami popisał się Kostas Lamprou. Wpierw naprawił słabe podanie Petersa blokując strzał prawego pomocnika Górników. Obronił również mocne uderzenia van Peppena i van Hyfte. Nieskuteczny w drużynie gospodarzy był Falkenburg. Po każdym jego zagraniu futbolówka mijała bramkę van Leera.

 

Na De Kuip dominowali gospodarze. Jednak brakowało precyzji w kreowanych przez nich akcjach. Również i drużyna van der Gaaga nie zamierzała jedynie się bronić. Po upływie 25 minut goście objęli prowadzenie. W polu karnym Hasselbaink wyłożył piłkę Elbersowi. Stracona bramka podziałała na Portowców niczym czerwona płachta na byka. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry stan rywalizacji wyrównał Kuijt. Na drugą połowę bardziej zmobilizowanie wyszli gospodarze. W 6 minut byli wstanie odwrócić niekorzystny dla siebie rezultat. Na prowadzenie Klub Stadionowy wysuną autor pierwszego trafienia. Chwilę po wznowieniu gry Muytersa pokonał Berghuis. Wynik rywalizacji ustalił Toornstra, który wykorzystał błąd Koolwijka.

 

Po trzech spotkaniach bez zwycięstwa komplet punktów zgarnął sc Heerenveen. Drużyna Jurgena Streppela pokonała na własnym obiekcie PEC Zwolle. Jedyną bramkę zdobył wprowadzony tuż po przerwie Sam Larsson. Po raz drugi z rzędu wygrało również Twente. Tukkers rozprawili się z beniaminkiem z Rotterdamu. Dwukrotnie do rotterdamskiej bramki trafił Ziyech. Raz ta sztuka udała się Yeboahowi. Przyjezdni odpowiedzieli jedynie trafieniem Brogno z rzutu karnego.

 

Willem II Tilburg – Roda JC Kerkrade 0:0

Żółte kartki: Joppen – Ananou, Ajagun

Feyenoord Rotterdam – SBV Excelsior Rotterdam 4:1 (1:1)

44, 59 Dirk Kuijt, 61 Steven Berghuis, 65 Jens Toornstra – 26 Stanley Elbers

Żółta kartka: Koolwijk

sc Heerenveen – PEC Zwolle 1:0 (0:0)

50 Sam Larsson

Żółte karki: Schaars – Ehizibue, Verdonk

FC Twente Enschede – Sparta Rotterdam 3:1 (2:0)

14, 59 Hakim Ziyech, 36 Yaw Yeboah – 54 (k) Loris Brogno

Żółte kartki: Marsman – van Drongelen, Dumfries

Foto. voetbal.com

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

Zapowiedź meczu Feyenoord – SBV Excelsior

Pierwszy z trzech derbowych pojedynków w tej rundzie. Na De Kuip pojawią się zawodnicy Excelsioru. Początek tej batalii o godzinie 19.45.

 

Portowcy od początku kampanii starają się zdominować ligę. Jako jedyni nie stracili jeszcze gola. Po 3 spotkaniach mają najwięcej  zdobytych bramek. Na starcie sezonu rozgromili FC Groningen. Nieco skromniejsze zwycięstwa odnieśli nad Tukkers i w zeszłym tygodniu nad Heraclesem. Excelsior udanie wszedł w rozgrywki. Niespodziewanie 3 punkty zdobyli w Enschede. Bez większych problemów uporali się z FC Groningen. Dopiero w ostatniej kolejce stracili punkty. Ulegli na własnym terenie ADO Den Haag.

Nie trzeba być wybitnym znawcą Eredivisie, by wskazać faworyta. Wszelakie statystyki przemawiają na korzyść miejscowych. De Kralingers tylko 4 razy triumfowali na obiekcie Klubu z Południa. Ostatnia wygrana miała miejsce ponad 30 lat temu. Wówczas Excelsior pokonał rywala zza miedzy 2:1. Feyenoord najwyższą wygraną zanotował w połowie października 1972 roku. Odnieśli okazałe zwycięstwo 7:0. W lutym 2015 roku to podopieczni Marinus Dijkhuizena prowadzili do przerwy. W pół godziny dwukrotnie do bramki gospodarzy trafił Tom van Weert. Po czerwonej kartce dla Matthija na początku drugiej odsłony batalii wiatru w żagle nabrała drużyna prowadzona przez Ruttena. Portowcom udało się wtedy odpowiedzieć skutecznie trzykrotnie. W rundzie rewanżowej sezonu 2015/16 miejscowi zanotowali gładkie 3:0.

Kuba Jastrzębski

RKC Waalwijk| Willem II Tilburg| SBV Excelsior Rotterdam| Eredivisie vrouwen| Oranje|

More Posts - Website

Follow Me:
Twitter

Zapowiedź meczu Heracles Almelo – Feyenoord

Dwaj reprezentanci Eredivisie w Lidze Europy zmierzą się o 16:45 na Polman Stadion w ostatnim meczu kolejki.

Feyenoord fantastycznie rozpoczął sezon. Dwa kolejne zwycięstwa, 5:0 z FC Groningen na wyjeździe i 2:0 na De Kuip z FC Twente, zapewniły Portowcom fotel lidera po dwóch kolejkach. Teraz jednak muszą pokonać Heracles by utrzymać tą pozycję, ponieważ PSV i ADO wygrały swoje mecze i mają po 3 seriach spotkań komplet punktów. Podopieczni Giovanniego van Bronckhorsta będą musieli sobie poradzić bez kontuzjowanego bohatera pierwszych kolejek Eljero Elii, ale skład ekipy z Rotterdamu jest w tym sezonie na tyle silny, że np. Berghuis bez problemu może go zastąpić.

Heraclieden, mimo że odpadli już z LE (po dwóch remisach), również udanie rozpoczęli sezon. Po remisie w Kerkrade pokonali u siebie Willem II 3:1. W meczu z Feyenoordem będą musieli zagrać bez kontuzjowanych Ramona Zomera, Petera van Ooijena i Lérina Duarte. John Stegeman zapowiada jednak walkę o 3 punkty i pamiętając ostatnie dwa mecze na Polman Stadion z Portowcami (zwycięstwo i remis) można mu wierzyć na słowo, że tak zagrają.

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Superpuchar Holandii już w najbliższą niedzielę!

Amsterdam ArenA w najbliższą niedzielę będzie miejscem tradycyjnego rozpoczęcia sezonu piłkarskiego w Holandii. Walkę o Tarczę Johana Cruyffa (Johan Cruijff Schaal) stoczą aktualny mistrz kraju PSV Eindhoven i zdobywca Pucharu Holandii w sezonie 2015/2016 Feyenoord Rotterdam. Będzie to już dwudziesta siódma odsłona meczu o Superpuchar, który najczęściej wygrywała drużyna  PSV (10 razy). Ekipa z Eindhoven broni tego trofeum, ponieważ przed rokiem pokonała FC Groningen 3:0. Konkurenci z Rotterdamu sięgali po Superpuchar dwukrotnie, ostatnio w 1999 roku.

Faworytem spotkania wydaje się PSV Eindhoven. Mistrz z kraju zatrzymał większość kluczowych graczy z zeszłego sezonu, choć strata  Jeffreya Brumy (odszedł do VfL Wolfsburg) z pewnością będzie odczuwalna. Drugim piłkarzem którego nie zobaczymy w niedzielę jest Marco van Ginkel, który powrócił z wypożyczenia do londyńskiej Chelsea. Największym wzmocnieniem jest sprowadzenie doświadczonego Niemca Daniela Schwaaba. Obrońca będzie miał za zadanie zastąpić Brumę na środku defensywy. Żądłami drużyny Phillipa Cocu są przede wszystkim: najlepszy strzelec klubu z poprzedniego sezonu Luuk de Jong oraz Gaston Pereiro. Kluczowymi piłkarzami będą również Andrés Guardado i Davy Pröpper. Na tych piłkarzy najbardziej liczą sympatycy Boeren. W Rotterdamie obyło się bez większej rewolucji kadrowej. Podobnie jak w zeszłym sezonie bramki mają zdobywać doświadczeni Dirk Kuyt i Eljero Elia oraz Michiel Kramer. Feyenoord przed nadchodzącym sezonem jeszcze wzmocnił ofensywę. Na de Kuip zagra Nicolai Jörgensen. Reprezentant Danii jest byłą gwiazdą FC Kopenhagi, w sezonie 2015/2016 zdobył dla tej drużyny piętnaście bramek w lidze, dorzucając dwa trafienia w krajowym pucharze oraz tyle samo w eliminacjach do Ligi Europy. Jörgensen najlepiej czuje się jako cofnięty napastnik, ale może z powodzeniem występować w środku pomocy oraz na lewym skrzydle. Zapowiada się więc pasjonujące spotkanie, siłą obu drużyn są formacje ofensywne.

Przed pierwszym gwizdkiem bliżej tryumfu widziałbym ekipę PSV. Podopieczni Cocu w meczach kontrolnych potrafili rozgromić Sporting Lizbona 5:0, pokonali też uznane FC Porto 3:0. Nie można jednak zapomnieć, że Feyenoord nie jest drużyną anonimową, w zeszłym sezonie wywalczyli trzecie miejsce w lidze. Udane były mecze sparingowe, piłkarze z Rotterdamu pokonali m.in. Valencię 2:1 oraz Anderlecht 3:1. Finał Superpucharu Holandii rządzi się swoim prawami. Nie zawsze wygrywa faworyt. Wystarczy przypomnieć rok 2014 i niespodziewaną porażkę Ajaksu z drużyną Zwolle aż 1:5.

Mecz odbędzie się 31 lipca o 18.00 w Amsterdamie.

Facebook