Co czeka reprezentację Holandii?

Co czeka reprezentację Holandii?

Kolejny wielki turniej bez udziału reprezentacji Holandii stał się faktem. Z tej okazji pojawiło się mnóstwo tekstów, które miały pokazać jak nisko upadł futbol w kraju tulipanów. Jednak zdecydowana większość tych tekstów, za wyznacznik poziomu piłki holenderskiej stawia brak gwiazd i wyniki reprezentacji. To tak jakby pisać, że polski futbol przeżywa wielki rozkwit, bo mamy Roberta Lewandowskiego i kadrę Nawałki. Co z tego, że szkolenie kuleje, Ekstraklasa dołuje, a nowoczesne stadiony zapełnione są często zaledwie w połowie.

Wielkie sukcesy reprezentacji Holandii oraz klubów holenderskich w ostatnich kilkudziesięciu latach spowodowały, że wymagania wobec nich są bardzo wysokie. Jednak nie zawsze trafia się wybitne pokolenie graczy. Po epoce wielkich graczy z Ajaksu i Feyenoordu z lat 70 nastały chude lata, i dopiero pod koniec lat 80 pojawiła się kolejne utalentowana generacja piłkarzy. Tym razem może (ale nie musi) być podobnie, choć będzie trudniej powrócić na szczyt, ponieważ Eredivisie jest dużo słabsza niż w XX wieku. Powoduje to, że młodzi piłkarze często w bardzo młodym wieku wyjeżdżają do silniejszych lig a tam, nie mając szans na regularną grę, nie potrafią rozwinąć swojego talentu. Jednak mimo tego w akademiach piłkarskich Ajaksu, PSV, Feyenoordu czy AZ pojawiło się ostatnio tak wiele talentów, że wydaje się wprost niemożliwe by wszyscy przepadli, a moim (i nie tylko) zdaniem kilku z nich może zrobić kariery podobne do tych, jakie były udziałem ich trenerów. Poniżej zestawienie opracowane przez CIES Football Observatory, pokazujące ilu graczy przeszkolonych w danym klubie gra w 31 najsilniejszych ligach Europy (5 klubów z Holandii) oraz w ligach Top 5 (2 kluby). Co ważne, w tym drugim zestawieniu, jedynymi europejskimi klubami spoza lig Top 5 są Ajax, Feyenoord i Sporting CP.

http://www.football-observatory.com/IMG/sites/b5wp/2017/200/en/

Wcześniejsze nawiązanie do trenerów nie jest przypadkowe, ponieważ kryzys reprezentacji Oranje jest ściśle związany z bałaganem w związku i błędnymi wyborami szkoleniowców po rezygnacji z prowadzenia kadry przez Louisa van Gaala. Zarówno Guus Hiddink jak i Danny Blind nie mieli planu na ten zespół, a ich wybory personalne i taktyczne były, bardzo często, mocno krytykowane przez prasę i ekspertów. Jednak to wszystko już jest przeszłością i trzeba patrzeć na to co rysuje się przed nową reprezentacją Holandii. Moim zdaniem, przyszłość może nie być taka zła, a argumenty, które za tym przemawiają przedstawię poniżej.

Po pierwsze KNVB (Holenderski Związek Piłki Nożnej) od listopada będzie miał nowego dyrektora generalnego ds. zawodowej piłki nożnej. Tym dyrektorem będzie Eric Gudde, człowiek który w ciągu 10 lat zmienił Feyenoord z nieomal bankruta w mistrza Holandii bez długów, z kilkumilionowym corocznym zyskiem i planem budowy nowego stadionu zaakceptowanym przez miasto. Jeżeli Gudde będzie równie skutecznie zarządzał zawodowymi rozgrywkami w Holandii, to może Eredivisie za kilka lat wskoczy na poziom ligi tureckiej, rosyjskiej czy portugalskiej, a więc tych lig które znajdują się najbliżej europejskiego Top5. Trzeba uatrakcyjnić rozgrywki (zmniejszenie ligi, play-off o mistrzostwo), zwiększyć przychody klubów, wymyślić sposoby na zatrzymanie nastoletnich talentów w Holandii. Frekwencja na meczach Eredivisie nadal jest dość wysoka, ponieważ stadiony w obecnym sezonie zapełniają się w 85-87%, jednak liga przestaje być atrakcyjna poza Holandią. Przed Gudde ogrom pracy, ale liczę na to, że nie będzie bał się trudnych decyzji i przekona do nich prezesów oraz właścicieli klubów. Oby również dzięki niemu wybrano odpowiedniego selekcjonera kadry Oranje. To bardzo ważna decyzja, i powinna być dobrze przemyślana, ponieważ kolejny błąd spowoduje, że kadra na dłużej pogrąży się w marazmie.

Moim zdaniem odpowiednich kandydatów na trenera reprezentacji jest trzech, niestety wszyscy obecnie są zatrudnieni, i to mocno komplikuje sytuację. Ta trójka to Ronald Koeman (Everton), Giovanni van Bronckhorst (Feyenoord) i Phillip Cocu (PSV). Koeman był zainteresowany posadą selekcjonera po odejściu van Gaala, ale niestety wtedy związek wybrał inaczej i legendarny obrońca obraził się na KNVB. Jednak osoba Gudde, który zatrudniał Koemana w Feyenoordzie, daje nadzieję, że może po rozstaniu Ronalda z Evertonem, holenderska federacja wreszcie się z nim dogada. Pozostali dwaj moi kandydaci niestety mają niewielkie szanse na zatrudnienie, nie tylko ze względu na to, że nadal pracują w klubach, ale również dlatego, że są młodymi trenerami na początku swojej kariery i zarówno oni jak i związek raczej nie są jeszcze gotowi na taką współpracę. Najgorsze stanie się jednak wtedy, gdy selekcjonerem zostanie Ruud Gullit lub Fred Rutten, wtedy prawdopodobnie Holandię czekają kolejne nieudane eliminacje. Nowy szkoleniowiec powinien być elastyczny taktycznie, co umożliwi mu dopasowanie taktyki do posiadanych piłkarzy a nie odwrotnie, tak jak to było dotychczas.

Załóżmy, że KNVB wybierze odpowiedniego trenera. Czy ma on grupę piłkarzy z których może wyselekcjonować wartościową kadrę. Otóż moim zdaniem, jak również Mateusza Opioły, który pasjonuje się piłką młodzieżową, i na swoim blogu (http://sportandenergy.blogspot.com/) opisuje największe talenty europejskiego futbolu, takich piłkarzy jest dużo. W opracowaniu tej grupy ograniczyliśmy się (z jednym wyjątkiem) do graczy którzy nie ukończyli 28 roku życia. Ta kadra potrzebuje świeżej krwi, a obecne pokolenie już zawaliło dwukrotnie eliminacje, więc pora na młodszych.

Zacznijmy od pozycji bramkarza. Tu właśnie mamy ten jeden wyjątek, a mianowicie rezerwowego bramkarza FC Barcelony Jaspera Cillessena. Jeżeli brązowy medalista Mistrzostw Świata w Brazylii, zmieni klub na taki, w którym będzie regularnie grał, może nadal być numerem jeden w reprezentacji. Jeżeli tego nie zrobi, nowy trener powinien postawić na bramkarza PSV Jeroena Zoeta (26 lat) lub na (jak wróci do zdrowia po kontuzji barku) golkipera sc Heerenveen Warnera Hahna (25 lat). To wszystko są bramkarze solidni, którzy w reprezentacji raczej nie zawiodą, ale też nie wzniosą jej na wyższy poziom. Jednak jest zawodnik, który może to zrobić, a mianowicie 19-letni golkiper Holandii U-21 i Feyenoordu Justin Bijlow. Jeżeli nadal będzie rozwijał się w takim tempie (debiutował już w Eredivisie) i nie skusi się na wyjazd za granicę, to już w kolejnych eliminacjach może być numerem jeden w bramce Oranje. Oprócz Bijlowa, trener kadry powinien również śledzić rozwój 20-latków grających w Jupiler League, czyli Yanicka van Oscha (PSV Eindhoven) i Rody’ego de Boera (SC Telstar), oraz podobno wielkiego talentu akademii AZ, 17-letniego Jaspera Schendelaara, którego pozyskaniem był już zainteresowany Arsenal. Z bramkarzy grających w Eredivisie, na wyższy poziom mogą jeszcze wskoczyć: Sergio Padt (27 lat – FC Groningen) oraz Roy Kortsmit (25 lat – Sparta Rotterdam), ale muszą zmienić kluby na mocniejsze.

Lewa obrona to często największy problem wielu klubów i reprezentacji. Klasowy gracz na tej pozycji to towar deficytowy. Holandia nie ma takiego problemu, bo dobrych, a nawet bardzo dobrych lewonożnych defensorów ma pod dostatkiem. Niestety najlepszych z nich prześladują kontuzje, które mocno hamują ich rozwój. Dotyczy to zarówno Jetro Willemsa (23 lata – Eintracht Frankfurt), Terence’a Kongolo (23 lata – AS Monaco) jak i Daley’a Sinkgravena (22 lata – Ajax). Z tego też powodu nowy trener kadry powinien zastanowić się, nad postawieniem na 24-letniego Ridgeciano Hapsa z Feyenoordu. W odwodzie pozostają również Thomas Ouwejan (21 lat – AZ Alkmaar) oraz Django Wermerdam (22 lata – FC Groningen), obaj regularnie grający i zbierający świetne recenzje w Eredivisie. Jednak zawodnikiem, który w przyszłości może zostać gwiazdą kadry na tej pozycji jest 18-letni obrońca Feyenoordu Tyler Malacia, którego tak opisuje wspomniany wcześniej Mateusz Opioła:

Wielka nadzieja Holendrów na lewego obrońcę z górnej półki. Malacia ma potencjał, by w przyszłości nazywać go kompletnym bocznym obrońcą. Komfortowo czuje się z piłką przy nodze, jest bardzo dobry technicznie i potrafi wygrać pojedynek na skrzydle. Dysponuje ogromną szybkością, dynamiką, a przy tym jest świetnie przygotowany wydolnościowo, tak samo „świeży” na początku spotkania, jak i w 90. minucie. Uwielbia atakować, zapewniać szerokość na skrzydle i ruszać sprintem na obieg skrzydłowego. Do tego bardzo dobrze spisuje się w defensywie. Dobrze czyta grę, ustawia się, jest stosunkowo silny fizycznie oraz umie interweniować w odpowiednim momencie, ma „timing” wejść.”

Prawa obrona przez najbliższe lata powinna być zdominowana przez dwójkę 22-latków, Ricka Karsdorpa (AS Roma) i Kenny’ego Tete (Olympique Lyon), obaj świetnie czują się w ofensywie i mają papiery na graczy dużego formatu. W tym okienku transferowym opuścili Eredivisie i zobaczymy jak zaprezentują się w silniejszych ligach. Za to gra w ofensywie jest największą wadą innego prawego defensora, kapitana Ajaksu 25-letniego Joëla Veltmana. Jednak on, poprzez swoją uniwersalność (może grać również jako środkowy obrońca), oraz najlepszą spośród konkurentów grę w defensywie, z pewnością nie raz przyda się nowemu selekcjonerowi. Inni gracze, których rozwój powinien pilnie śledzić sztab kadry to: Giovanni Troupée (19 lat – FC Utrecht), Hidde ter Avest (20 lat – FC Twente), Denzel Dumfries (21 lat – sc Heerenveen) czy Bart Nieuwkoop (21 lat – Feyenoord). Wszyscy oni grają (jak tylko są zdrowi) w podstawowych składach swoich zespołów i są ich bardzo silnymi punktami.

Na środku defensywy Holandia ma wielu znakomitych graczy, oraz wysyp wielkich talentów. To chyba najsilniej obsadzona pozycja w kadrze, ale niestety z powodu urazów najlepsi gracze często nie mogli grać w meczach eliminacyjnych. Na szczęście, w ciągu najbliższych lat, młode talenty powinny już na tyle dojrzeć, że żadna plaga kontuzji nie będzie dla nowego selekcjonera straszna.

Na chwilę obecną, podstawową parę obrońców powinni tworzyć: Virgil van Dijk (26 lat – Southampton) oraz Stefan de Vrij (25 lat – Lazio). Obaj są defensorami wysokiej klasy i prawdopodobnie latem za ogromne pieniądze zmienią barwy klubowe, ponieważ zainteresowane są nimi najmocniejsze kluby angielskiej Premier League. Problemem de Vrija są częste kontuzje, i wtedy powinien go zastępować (obecnie również kontuzjowany) 25-letni Jeffrey Bruma (VfL Wolfsburg), lub ewentualnie, obecny kolega klubowy van Dijka 23-letni Wesley Hoedt. Z obecnego pokolenia do kadry aspirują jeszcze: Stefano Denswil (24 lata – Club Brugge), Timo Letschert (24 lata – Sassuolo), Sven van Beek (23 lata – Feyenoord), Karim Rekik (22 lata – Hertha), Nathan Aké (22 lata – Bournemouth) i Derrick Luckassen (22 lata – PSV Eindhoven). Wszyscy oni, mimo wciąż młodego wieku, już od kilku lat grają regularnie na wysokim poziomie w swoich zespołach klubowych. Wspominałem jednak o wielkich młodych talentach, więc pora je przedstawić. Największym z nich jest z pewnością, rewelacja ubiegłego sezonu Eredivisie i rozgrywek Ligi Europy, 18-letni Matthijs de Ligt z Ajaksu. Już teraz zabijają się o niego największe kluby Europy z FC Barceloną na czele. Młody stoper z Amsterdamu, zdążył już zadebiutować w reprezentacji Oranje i jest do kadry powoływany regularnie. Kolejnym nastolatkiem, który dostaje już powołania do pierwszej reprezentacji Holandii, jest przebywający od trzech lat w Anglii inny wychowanek Joden, 19-letni Timothy Fosu-Mensah. Obecnie ten młody gracz jest wypożyczony z Manchesteru United do Crystal Palace. Tego lata Eredivisie opuściło dwóch kolejnych, młodych, i bardzo zdolnych stoperów. Obaj trafili do Bundesligi, 19-letni Justin Hoogma został graczem Hoffenheim, a pół roku od niego młodszy Rick van Drongelen trafił do HSV. Mogłoby się wydawać, że w Holandii już nikt zdolny nie został, ale to nie jest prawda. Latem sc Heerenveen na Feyenoord zmienił 21-letni Jeremiah St. Juste, a w podstawowym składzie Fryzów zastąpił go 17-letni Kik Pierie. Obaj to reprezentanci zespołów młodzieżowych Oranje. Inne dwa wielkie talenty, można oglądać na drugoligowych boiskach. Kapitan reprezentacji Oranje U-19 18-letni Armando Obispo występuje w rezerwach PSV, a kapitanem wicelidera Fortuny Sittard, jest obserwowany przez potentatów z angielskiej Premier League, 17-letni Perr Schuurs. Jak widać nowy trener kadry będzie miał w kim wybierać.

Przejdźmy do linii pomocy. Zazwyczaj kadra i większość holenderskich klubów gra w ustawieniu 1-4-3-3, wystawiając trzech zawodników w środku pola. Teoretycznie powinni być to gracze występujący na pozycjach: defensywnego pomocnika, środkowego pomocnika (tzw. box-to-box) i ofensywnego pomocnika. W praktyce, większość holenderskich pomocników może zagrać na każdej z tych pozycji, a na dwóch z nich z pewnością czuje się komfortowo. Będę jednak starał się przedstawiać ich na pozycjach, które najbardziej im odpowiadają.

Najlepszym obecnie holenderskim defensywnym pomocnikiem, jest moim zdaniem 27-letni Daley Blind z Manchesteru United. Nie jestem wielkim fanem tego gracza, ale nie można mu odmówić znakomitych, jak na piłkarza występującego na tej pozycji, umiejętności technicznych oraz boiskowej inteligencji. Jeszcze dwa lata temu, gotowy byłem zakładać się, że szybko w reprezentacji zluzuje go, 21-letni wychowanek Ajaksu a obecnie gracz VfL Wolfsburg Riechedly Bazoer. Niestety jego kariera nie potoczyła się tak, jak oczekiwałem i trudno stwierdzić, czy młody gracz będzie jeszcze grał na miarę swojego ogromnego talentu. Jeżeli nie on, to może w Anglii, a konkretnie w Crystal Palace, rozwinie swój talent jego rówieśnik i kolega z akademii Ajaksu Jairo Riedewald, który może występować również jako środkowy obrońca. Innym kandydatem jest gracz PSV Jorrit Hendrix (22 lata), który po kontuzjach wraca do wielkiej formy. Jednak to nie do nich, a do dwóch młodszych graczy, powinna należeć przyszłość reprezentacji Holandii. Pierwszym z nich jest 19-letni Carel Eiting, który należy do grona wielce utalentowanych graczy akademii Ajaksu z roczników 1997-1999. By opisać jego umiejętności ponownie przytoczę słowa Mateusza:

Typ holding midfieldera, najgłębiej operującego pomocnika, który rozdziela piłki z głębi pola. Emanuje spokojem z futbolówką przy nodze – nawet pod pressingiem nie traci głowy i wybiera optymalne rozwiązanie, niekiedy z perspektywy obserwatora ryzykowne. Ale jest na tyle zaawansowany technicznie i na tyle opanowany, że np. zagranie tuż sprzed własnej szesnastki penetrujące pierwszą linię pressingu nie sprawia mu żadnego kłopotu. Posiada bardzo bogaty repertuar zagrań. Świetnie czuje się w grze na jeden kontrakt, i dzięki swojemu przeglądowi pola i sytuacji potrafi zagrać między liniami do wyżej ustawionego partnera czy bez problemu rozrzuci grę do skrzydła precyzyjnym przerzutem. A kiedy znajdzie się bliżej bramki rywala, jest w stanie posłać precyzyjne ostatnie podanie. Przy tym wszystkim jest bardzo odpowiedzialny i świadomy taktycznie. W fazie obronnej wie, które strefy i kierunki zamykać swoim ustawieniem. Doskonale czyta grę, a po przechwycie błyskawicznie oddaje piłkę lepiej ustawionemu partnerowi. Z pozoru niewidoczny, niedoceniany gracz, ale dla drużyny niesamowicie cenny – mniej więcej tak, jak Thiago Motta dla PSG.”

Drugi, to kapitan reprezentacji Oranje U-17 na tegorocznych Mistrzostwach Europy w Chorwacji 17-letni pomocnik Feyenoordu Achraf El Bouchataoui. Tak jego grę na tym turnieju opisywał Mateusz:

Jest niskim, drobnym piłkarzem o charakterystyce deep-laying playmakera – a przynajmniej na tym turnieju pełnił taką rolę. Dyktował tempo gry z głębi pola, często schodząc między stoperów skąd rozprowadzał piłkę wyżej lub do boków. Stale pod grą, znakomity bez piłki, każda akcja Oranje zaczynała się lub przechodziła przez niego. Był mózgiem i inicjatorem wszystkich ataków swojej reprezentacji. Dysponuje świetnym passing range: jest w stanie zagrać kilkudziesięciometrowy przerzut do skrzydła czy długie podanie na wolne pole co do milimetra. Także swoją słabszą, lewą nogą, którą operuje niewiele gorzej niż prawą. Bardzo dobrze czuł się w grze kombinacyjnej, choć z reguły, m.in. z racji swojej pozycji na boisku, starał się grać odpowiedzialnie, precyzyjnie, na niewielkim ryzyku. Natomiast kiedy (sporadycznie, bo zwykł trzymać się swojej pozycji) znajdował się w tercji atakowanej, wówczas kiedy tylko nadarzała się okazja, próbował otwierających podań, jak np. w pojedynku z Niemcami, kiedy od razu po odbiorze posłał miękką podcinkę nad defensywą rywali do Mallahiego, który jednak przegrał pojedynek z Plogmannem. Etatowy wykonawca stałych fragmentów gry. Niebezpiecznie robi się szczególnie, gdy podchodzi do rzutów wolnych na wprost bramki. Dysponuje zróżnicowanym uderzeniem – zarówno mocnym z prostego podbicia, jak i plasowanym wewnętrzną częścią stopy. I w jeden, i w drugi sposób potrafi zagrozić bramce przeciwnika. Technika użytkowa El Bouchataouiego również należy do jego atutów. Trudno mówić w jego przypadku o umiejętności dryblingu, gdyż ten, jeśli już się pojawiał, to sytuacyjnie, intuicyjnie. Miał na celu raczej utrzymanie piłki pod presją ze strony rywala niż zdobyciem terenu czy przewagi. Generalnie więc bardzo rzadko Holender korzystał z tego elementu, aczkolwiek kiedy musiał to wychodził z tych starć zwycięsko dzięki swojej zwrotności, niskim środku ciężkości i szybkiej zmianie kierunków prowadzenia piłki. Podobnie pragmatycznie rzecz ma się z jego grą w obronie. Pomocnik Feyenoordu stara się raczej czytać grę i przewidywać ruchy/zagrania rywali niż walczyć o piłkę, wchodzić w bezpośrednie starcia. Woli trzymać dystans od rywala, atakując jedynie w konkretnych momentach – np. gdy ten otrzymuje piłkę plecami do bramki i nie spodziewa się (bądź nie wie o tym) pressingu. Bez dwóch zdań okazał się najlepszym, a przede wszystkim najrówniejszym piłkarzem Oranje w Chorwacji.”

To są największe talenty, ale oprócz nich warto obserwować rozwój innych graczy, np. takich jak lider rewelacyjnego beniaminka z Venlo, 22-letni Clint Leemans, strzelec już 5 goli w bieżących rozgrywkach. Jak również dwóch 19-latków: Rodneya Kongolo, który obecnie jest wypożyczony z Manchesteru City do Doncaster Rovers i Teuna Koopmeinersa, który już zadebiutował w barwach AZ w rozgrywkach Eredivisie, oraz 18-letniego gwiazdora drugoligowego FC Volendam Joeya Veermana. Jeżeli selekcjoner Oranje zdecyduje się na bardziej defensywną taktykę, może na tej pozycji wystawić, przedstawianych już wcześniej, Derricka Luckassena i Jeremiaha St. Juste.

Na pozycji środkowego pomocnika wybór jest o wiele większy. Z obecnego pokolenia graczy trener Oranje z pewnością wybierze 26-letniego Georginio Wijnalduma, który z ofensywnego pomocnika zachwycającego swoją grą w barwach PSV Eindhoven, został przez Jürgena Kloppa w Liverpoolu przesunięty na pozycję środkowego pomocnika. Innym kandydatem, jest grający od niedawna również na wyspach (w Brighton & Hove Albion) Davy Pröpper (26 lat). Pröpper dwa lata temu zastąpił Wijnalduma w PSV i teraz również podąża podobną drogą do obecnego gracza LFC. Swoje aspiracje do gry w reprezentacji zgłasza również 22-letni pomocnik Feyenoordu Tonny Vilhena. Bardzo się rozwinął pod okiem Giovanniego van Bronckhorsta i jego transfer do mocniejszej ligi jest tylko kwestią czasu. Zupełnie inaczej wygląda pozycja pomocnika PSV Eindhoven 24-letniego Marco van Ginkela, który nie przebił się do składu Chelsea i po raz trzeci został wypożyczony do klubu trenowanego przez Phillipa Cocu. Van Ginkel to bardzo skuteczny gracz, który potrafi znaleźć się w polu karnym i powinien raczej występować na pozycji ofensywnego pomocnika. Gdy gra wyżej przynosi klubowi ze stadionu Philipsa dużo więcej pożytku. Jednak przyszłość środka pola reprezentacji Oranje, należy raczej do wielkiego talentu z Amsterdamu Donny’ego van de Beeka. 20-letni pomocnik już gra w pierwszym składzie Ajaksu, a jego umiejętności tak opisuje Mateusz:

Van de Beek w przeciwieństwie do swojego rówieśnika i kolegi z Ajaxu U21, Nouriego, znacznie intensywniej pracuje na całej długości i szerokości boiska. Jest też lepszy w aspektach defensywnych jak odbiór, gra wślizgiem czy antycypacja. W ataku pozycyjnym nie tylko odpowiada za kontrolowanie tempa, dystrybucję piłki i kreowanie sytuacji – choć za to w głównej mierze. Często też tworzy przewagę czy to w bocznych sektorach, gdzie wchodząc w „małą grę” stara się wyprowadzić w pole defensywę rywala, czy wbiegając w pierwszą linię, gdzie wciela się w rolę fałszywego napastnika i pokazuje do otwierających piłek (również od Nouriego). A w szesnastce, kiedy ma już piłkę, nie robi niczego na szybko. Zawsze stara się podnieść głowę, skontrolować ustawienie kolegów, obrońców i bramkarza, a dopiero później podjąć decyzję. Co nie znaczy, że decyzyjność nie należy do jego mocnych stron – wprost przeciwnie. Kiedy wydaje się, że Dony zwleka z zagraniem bo nie wie co zrobić z piłką, on tak naprawdę czeka na wyjście partnera w kierunku piłki czy ruch obrońcy by nagle minąć go na wykroku, choćby zamarkowaniem uderzenia. Spokój i opanowanie cechuje go i w obrębie pola karnego, i w środku pola. Przy tym wszystkim ma bardzo dobry przegląd pola, szybko potrafi zeskanować przestrzeń i posłać dokładną piłkę do nogi lub na wolne pole. Nie wspomniałem o tym wcześniej, ale technicznie oczywiście nie można mu nic zarzucić. Imponujące jest przede wszystkim jego kierunkowe przyjęcie piłki, którym umie zgubić każdego rywala i otworzyć sobie przestrzeń oraz zagrania na jeden kontakt. Inną istotną rzeczą wyróżniającego Donny’ego i podkreślającą jego dojrzałość jest jego nastawienie na grę zespołową. Chodzi mi tak samo o duży wkład w grę obronną, jak i unikanie gry „pod siebie”, co wśród najbardziej utalentowanych juniorów zdarza się wielokrotnie. Van de Beek nie wikła się w dryblingi, nie sili się na efektowne sztuczki czy uderzenia z nieprzygotowanych pozycji jeśli wie, że inne rozwiązania przyniosą zespołowi więcej korzyści. Z pewnością natomiast Ajax będzie miał mnóstwo korzyści właśnie z Donny’ego.”

Z pozostałych graczy warto zwrócić uwagę na dwóch zawodników AZ, a mianowicie 23-letniego Jorisa van Overeema oraz 19-letniego Guusa Tila. Van Overeem to bardzo wszechstronny zawodnik, który oprócz praktycznie każdej pozycji w środku pola, może występować również jako prawoskrzydłowy. Jednak dużo zdolniejszy jest Til, który jako nastolatek rozgrywa świetny sezon i jest jednym z najważniejszych graczy ekipy z Alkmaar. Podpisał właśnie nowy długi kontrakt z AZ, więc jest szansa, że szybko Eredivisie nie opuści, i będzie rozwijał swój talent na AFAS Stadion. Do ciekawych piłkarzy należą również dwaj 20-latkowie, Pablo Rosario z PSV Eindhoven i Juninho Bacuna z FC Groningen. Dla mnie osobiście Bacuna to bardzo niedoceniany młody gracz, a tymczasem w Groningen nazbierał już 60 występów w Eredivisie. Rosario, jeżeli chce kiedyś grać w kadrze, to musi wygrać rywalizację w klubie z Van Ginkelem i Hendriksem.

Przejdźmy do pozycji ofensywnego pomocnika, która w kadrze Oranje, przez wiele lat, była zarezerwowana dla Wesleya Sneijdera. Gdyby patrzeć na suche cyferki (gole, asysty) to sprawa byłaby prosta i koszulka z numerem 10 powinna powędrować do byłego kapitana Ajaksu a obecnie gracza Evertonu Davy’ego Klaassena (24 lata). Jednak jasnowłosy pomocnik to przykład piłkarza, który mimo świetnych liczb nie kreuje gry swojej drużyny, a tego wymaga się od gracza na tej pozycji. Zamiast niego nowy trener może na tej pozycji ustawić wcześniej już wspominanych: Wijnalduma, Pröppera czy Van Ginkela. Oprócz nich jest jeszcze 21-letni gracz PSV Bart Ramselaar. Wychowanek Utrechtu musi jednak najpierw wygrać rywalizację w klubie z Gastonem Pereiro, bo grając tylko końcówki spotkań na grę w kadrze nie zasłuży. Jednak jest piłkarz, obdarzony ogromnym talentem, na którego rozwój liczy każdy kibic Ajaksu, a po cichu również fani innych holenderskich zespołów. Dlaczego? Otóż jest to typ zawodnika dla którego przychodzi się na stadion lub zasiada przed telewizorem. O kim mowa? Tym graczem jest Frenkie de Jong, 20-letni magik z Amsterdamu. Jeszcze raz poczytajmy analizę Mateusza:

Frenkie de Jong – unikat. Bez wątpienia jeden z najbardziej inteligentnych pomocników do lat 21 na świecie. Cechuje go gigantyczna swoboda i pewność siebie z piłką przy nodze. Świetny technik i drybler – tak jeśli chodzi o utrzymanie piłki/posiadania pod pressingiem, jak i o zdobywanie terenu z piłką przy nodze. Pomaga mu w tym jego zwinność, zwrotność i kapitalny, niepodrabialny balans ciałem. Doskonale odnajduje się w grze na małej przestrzeni, z pierwszej piłki. Na boisku widzi absolutnie wszystko, potrafi dograć piłkę w każde miejsce i na każdą odległość. Tak samo dobrze czuje się na pozycji nr „6”, jak i „8”. Jest prawonożny, acz całkiem sprawnie posługuje się również lewą stopą, a z obu potrafi mocno i precyzyjnie przymierzyć z dystansu. Wystarczy obejrzeć jeden mecz, by zakochać się w jego grze. Niepowtarzalny, niepodrabialny chłopak.”

Tak jak pisze Mateusz, Frankie może grać również na pozycjach nr „6” i „8”, ale wydaje się idealnie skrojony na przyszłego kreatora gry Oranje. Jednak młodych zdolnych ofensywnych pomocników w Holandii jest dużo więcej. 20-letni Michel Vlap zaczyna pojawiać się w składzie sc Heerenveen, 17-letni Dogucan Haspolat z Excelsioru, już rok temu zagrał kilka minut w derbach z Feyenoordem. W innym zespole z Rotterdamu, a mianowicie w Sparcie, drugi sezon z rzędu ważną rolę odgrywa, 18-letni Deroy Duarte. Rewelacją ubiegłego sezonu Eredivisie był inny młodzian, a mianowicie 18-letni gracz N.E.C. Ferdi Kadioglu. Swoją grą tak zaimponował, że otrzymał propozycję gry dla reprezentacji Turcji, z której jak dotąd nie skorzystał. Inni zdolni nastolatkowie to 18-letni Noa Lang z Ajaksu, 17-letni Justin Lonwijk z PSV i 16-letni Immanuel Pherai z Borussii Dortmund. Sporo zdolnych graczy, ale o jednym mówi się i pisze dużo więcej niż o nich. Xavi Simons, 14-latek który od 9 roku życia trenuje w barcelońskiej La Masii. Cztery lata z rzędu zdobywał nagrodę dla Talentu Roku. Już teraz w Social Mediach jest popularniejszy od wielu graczy Eredivisie. Pojawiają się opinie, że takiego talentu akademia FC Barcelony nie miała od czasów Leo Messiego.

Czas na skrzydłowych. W ostatnim meczu Oranje z Bułgarią, reprezentacyjną karierę skończył Arjen Robben, Elia i Babel mają już po 30-lat, więc nadszedł czas na zmianę warty. Ze względu na to, że większość zawodników których będę przedstawiał, bez problemów radzi sobie zarówno z lewej jak i z prawej strony boiska, przedstawię ich razem. Na dziś, moim skromnym zdaniem parę skrzydłowych Oranje powinni stanowić: 23-letni Memphis Depay z Olympique Lyon i 25-letni Quincy Promes z moskiewskiego Spartaka. Memphis powoli odzyskuje formę, którą stracił po transferze do Manchesteru United, a Promes już czwarty sezon z rzędu jest gwiazdą ligi rosyjskiej. Jednak zarówno jeden jak i drugi nie mogą być pewni swojej pozycji w kadrze. Na miejsce Memphisa naciskają: Jürgen Locadia (23 lata – PSV) i Jean-Paul Boëtius (23 lata – Feyenoord), a Promes musi uważać na: 25-letniego Stevena Berghuisa z Feyenoordu i 20-latka z PSV Stevena Bergwijna. Zwłaszcza ten ostatni, jest talentem dużego formatu. Oprócz nich na boiskach Eredivisie wyróżniają się: Justin Kluivert (18 lat – Ajax), Oussama Idrissi (21 lat – FC Groningen), Vito van Crooij (21 lat – VVV Venlo) czy Kenneth Paal (20 lat – PSV). Na uwagę zasługuje szczególnie młody Kluivert, który obok Bergwijna jest największą obecnie nadzieją holenderskiej piłki, jeżeli chodzi o skrzydłowych. To jednak nie koniec. Trzech zdolnych graczy wybrało grę na wyspach. W młodzieżowych zespołach Manchesteru City występuje 19-letni Javairô Dilrosun, u lokalnego rywala 17-letni Tahith Chong, a w Chelsea inny 17-latek Juan Familio-Castillo. Warto zapamiętać zwłaszcza Chonga, bo to chłopak o ogromny talencie i już niemałych umiejętnościach. Łatwo go rozpoznać, bo fryzurą bardzo przypomina słynnego Ruuda Gullita. Na boiskach niemieckiej 2 Bundesligi, karierę postanowił kontynuować 21-letni Gervane Kastaneer, który jest obecnie zawodnikiem 1.FC Kaiserslautern. Jest jeszcze kilku młodziutkich graczy w ekipach holenderskich klubów, ale ja wspomnę już tylko o 16-letnim Cheicku Toure, który miał okazję zadebiutować w tym sezonie w barwach Feyenoordu.

Na koniec pozostała pozycja środkowego napastnika, która obecnie jest piętą achillesową reprezentacji Oranje. Kto pamięta Marco van Bastena, Dennisa Bergkampa, Ruuda van Nistelrooya czy nawet Robina van Persiego, musi się strasznie męczyć oglądając na tej pozycji Basa Dosta. Napastnik Sportingu CP jest wprawdzie bardzo skuteczny w klubie, ale to piłkarz o dość topornym stylu gry, kompletnie nie pasujący do stylu jaki zazwyczaj prezentowała reprezentacja Holandii. Obecnie numerem jeden w kadrze jest, wypożyczony z Tottenhamu do Fenerbahce, 23-letni Vincent Janssen. To idealny gracz dla Oranje, ale jeżeli wróci do formy, którą prezentował w barwach AZ. Kilka lat temu, wiele obiecywano sobie po Richairo Zivkoviciu (21 lat – KV Oostende), który jako siedemnastolatek strzelił w sezonie 2013/2014 10 goli dla FC Groningen. Niestety zbyt szybko zdecydował się na transfer do Ajaksu, a częste wypożyczenia nie pomogły w rozwoju jego kariery. Z graczy którzy ukończyli już 20 rok życia, warto jeszcze wspomnieć Sama Lammersa (20 lat), który stara się przebić do składu PSV Eindhoven. Jednak największe nadzieje w Holandii wiąże się z graczami którzy jeszcze są nastolatkami. Tym który jako pierwszy powinien zapukać do drzwi kadry jest 18-letni napastnik PSV Joël Piroe. Oto kilka słów na jego temat, oczywiście od niezawodnego Mateusza:

Napastnik PSV, który udział w tegorocznych ME U19 rozpoczął od hat-tricka przeciwko reprezentacji Niemiec. Niestety kontuzja wykluczyła go z dalszej części turnieju i jego brak z miejsca odbił się na grze Oranje. Piroe to lewonożny, wszechstronny napastnik, który może być ustawiony zarówno na szpicy, jak i na obu skrzydłach czy też w roli cofniętego napastnika. Dość rosły, silny, doskonale poruszający się do piłki, przez co jest niezmiernie trudny do upilnowania przez obrońców. To sprawia, że ma łatwość dochodzenia do sytuacji strzeleckich, w których charakteryzuje go opanowanie i zimna krew. Jest szybki, dobry technicznie, potrafi wygrać pojedynek i w powietrzu, i na ziemi, gdy ma piłkę przy nodze. Umie grać tyłem do bramki, kiedy musi przytrzymać piłkę, poczekać na partnerów, a także w linii z obrońcami, by w odpowiednim momencie wystartować do prostopadłej piłki na wolne pole za plecy defensywy. Warto mieć go na oku.”

To nie jedyny gracz z Eindhoven którego warto obserwować, ponieważ jest jeszcze, mający za sobą przygodę w Arsenalu, Donyell Malen (18 lat). Trzech młodych napastników próbuje swoich sił za granicą. 19-letni Jay-Ray Grot walczy o miejsce w składzie, czwartej obecnie ekipy angielskiej Championship Leeds United, zaś dwóch szesnastolatków: Daishawn Redan i Joshua Zirkzee postanowiło rozwijać się dalej w akademiach odpowiednio Chelsea FC i Bayernu Monachium. Jest jednak wielu młodych napastników, którzy jeszcze Holandii nie opuścili. W Alkmaar grają 19-letni Ferdy Druijf i piekielnie zdolny 16-letni Myron Boadu. Do składu zdobywcy Pucharu Holandii, czyli Vitesse Arnhem kandydują 18-letni Mitchell van Bergen i rok młodszy Thomas Buitink. W drugoligowych rezerwach FC Utrecht bramki strzela inny bardzo zdolny napastnik 18-letni Nick Venema, zaś Kaj Sierhuis (19 lat) i Dylan Vente (18 lat) są nadziejami Ajaksu i Feyenoordu.

Jak widać Holandia ma wielu zdolnych i utalentowanych graczy, a wielu z nich gra już w bardzo dobrych klubach. Pytanie czy nowy trener kadry zbuduje z nich silną reprezentację, i w finałach ME 2020 oraz MŚ 2022 ponownie zobaczymy piłkarzy i kibiców Oranje? Czas pokaże, a tymczasem wraz z Mateuszem, przygotowaliśmy dla was nasze jedenastki marzeń reprezentacji Holandii na rok 2022. Oto one.

Kadra Mateusza
Kadra Mariusza

 

 

 

 

 

 

 

Pełną listę przedstawionych w tekście piłkarzy można obejrzeć tutaj

https://docs.google.com/spreadsheets/d/1GbzvFZC4e1lLn2TsGa4rSD-mXQBXoKFvUqVGJbuTTr8/edit?usp=sharing

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

4 komentarze do wpisu „Co czeka reprezentację Holandii?

  1. Dobry tekst.
    Co do de Ligt to ten piłkarz to jest jakieś nieporozumienie. Dzięki niemu i trenerowi Blindowi Holandia nie jedzie na mistrzostwa do rosji, mecz z Bułgarią był kluczem do awansu. Ostatnio klasyk Ajax – Feyenoord, przez gościa mamy karnego i dodatkowo Ajax traci bramkę. Nie wiem kto tego niepociumańca tak kreuje, ale jak patrzę na jego grą to krew mnie zalewa.

Dodaj komentarz

Facebook