13 kolejka Eredivisie: Wielki Dolberg, PSV traci kolejne punkty.

13 kolejka Eredivisie: Wielki Dolberg, PSV traci kolejne punkty.

W 13 kolejce dużo działo się w Eredivisie. Punkty straciły zespoły PSV i sc Heerenveen a ważne zwycięstwa odniosły zespoły z końca tabeli Heracles, Excelsior i FC Groningen. Ajax i Feyenoord bez problemów pokonały swoich rywali

W pierwszym meczu na Polman Stadion spotkały się zespoły Heraclesu i Go Ahead Eagles. Obydwie drużyny w poprzedniej kolejce sprawiły nie lada sensacje wygrywając z Feyenoordem (GAE) i Vitesse (Heracles). W Almelo mecz zaczął sie po myśli gości gdy gola strzelił bohater spotkania z Feyenoordem Jarchinio Antonia. Jednak w dalszej części meczu dominowali gospodarze, wśród który prym wiedli Brahim Darri i Samuel Armenteros. I właśnie dwa gole Szweda zapewniły zwycięstwo Heraclieden w tym spotkaniu. Warto zobaczyć wszystkie bramki z tego spotkania, bo zarówno akcja GAE, jak i dwa cudowne gole Armenterosa byłyby ozdobą każdego spotkania.

Na Abe Lenstra Stadion spotkały się zespoły które walczą o prawo gry w Lidze Europy. Fryzowie są rewelacją tego sezonu, ale musieli sobie radzić bez swojego lidera, kontuzjowanego w meczu reprezentacji Oranje Stijna Schaarsa. Mecz był w pierwszej połowie nudnym widowiskiem, ale warto było czekać na drugą część spotkania. Najpierw kilka groźnych akcji stworzyli goście, ale najlepszą zmarnował dla gospodarzy Arber Zaneli, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Eloy’em Roomem. Jednak w 72′ ekipa Vitesse wyszła na prowadzenie po tym gdy fantastycznym technicznym lobem popisał się Lewis Baker. Piłkarze Heerenveen rzucili się do odrabiania strat i w 84′ rezerwowy Henk Veerman po podaniu Sam Larssona wyrównał stan spotkania. Jednak to nie był koniec emocji, ponieważ nieprawdopodobne rzeczy działy się w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Akcję ponownie rozpoczął Larsson, następnie Zaneli dośrodkował w pole karne gdzie znajdowało się dwóch piłkarzy gospodarzy. Strzał Stefano Marzo fantastycznie obronił Room, a dobitka Veermana zatrzymała się na słupku. Kilka sekund później sędzia zakończył spotkanie.

Kolejny mecz zapowiadał się nie mniej ciekawie. W derbach Brabancji Willem II podejmował mistrzów Holandii PSVEindhovenTilburg dzieli tylko 20 kilometrów i te spotkania są bardzo ważne dla fanów obydwu zespołów (zwłaszcza dla kibiców Trójkolorowych). Goście nie mogli skorzystać z kontuzjowanych Andrésa Guardado, Jorrita Hendrixa, Jürgena Locadii i Davy’ego Pröppera (zagrał tylko 10 minut) i niestety odbiło się wyraźnie na grze zespołu Phillipa Cocu. Na boisku nie było widać że gra 17 drużyna w tabeli z trzecią. PSV stwarzało zagrożenie pod bramką Kostasa Lamprou tylko z kontrataku, a najlepszą sytuację zmarnował Luuk de Jong po dośrodkowaniu Gastona Pereiro. Dobrze się stało, że nie wykorzystał bo goście nie zasłużyli na zwycięstwo w tym spotkaniu.

Na Noordlease Stadion piłkarze FC Groningen pokonali ADO Den Haag 2:1, ale wynik powinien być o wiele wyższy. Na szczęście dla Bocianów w znakomitej dyspozycji był ich litewski bramkarz Ernestas Setkus, dzięki któremu do końca spotkania mogli walczyć o korzystny rezultat. Jednak zwycięski gol Toma van Weerta zapewnił trzy punkty ekipie  Trots van het Noorden. Dzięki temu zwycięstwu FC Groningen wydostało się ze strefy spadkowej i ma już tylko punkt straty ADO, które przecież na początku sezonu było nawet liderem Eredivisie.

Ostatnim sobotnim spotkaniem były małe derby Rotterdamu w których spotkały się Excelsior i Sparta. Obydwa kluby mają ten sam cel w obecnym sezonie, a jest nim utrzymanie się w Eredivisie. Jak dotąd dużo lepiej realizuje go Sparta, która przed tą kolejką zajmowała w tabeli ósmą lokatę z dorobkiem 16 punktów. Gospodarze dużo bardziej potrzebowali punktów, ponieważ dotąd zgromadzili ich tylko 10 i zajmowali przedostatnie miejsce w tabeli. Mimo serii 6 kolejnych porażek w lidze to Excelsior był lekkim faworytem tego meczu i to z dwóch powodów. Po pierwsze Sparta nie wygrała z lokalnym rywalem meczu o punkty od 9 lat, a po drugie ostatnie wyjazdowe zwycięstwo goście odnieśli w 2 kolejce w Zwolle.
Mecz był bardzo ciekawym widowiskiem które trzymało w napięciu do ostatniego gwizdka Björna Kuipersa. Goście objęli prowadzenie po świetnej akcji którą celnym strzałem zakończył Loris Brogno. Jednak kolejne trzy gole były autorstwa piłkarzy Excelsioru. Jeszcze w pierwszej połowie po golach Stanley’a Elbersa i Fredy’ego Ribeiro gospodarze wyszli na prowadzenie, a w drugiej części meczu  Nigel Hasselbaink pokonując z rzutu karnego Roy’a Kortsmita podwyższył jeszcze prowadzenie zespołu z Woudestein Stadion. Sparcie udało się za sprawą Denzela Dumfriesa zdobyć kontaktowego gola, ale to było wszystko na co było w sobotę stać ekipę gości.

Niedzielę rozpoczęło spotkanie na Parkstad Limburg Stadion gdzie Górnicy którzy zamykają tabele Eredivisie podejmowali silną ekipę AZ Alkmaar. Goście po znakomitym w ich wykonaniu spotkaniu z Ajaksem byli zdecydowanym faworytem w meczu z bardzo defensywnie grającą Rodą. Jednak zespół Johna van den Broma (ze względu na zawieszenie oglądał mecz z trybun) w niedzielę zagrał bardzo słabe zawody i tylko zremisował w Kerkrade. Pierwsza połowa w której dużo lepiej prezentowali się gospodarze zakończyła się ich prowadzeniem 1:0. Gola dla Górników strzelił Abdul Ajagun który wykorzystał fatalne podanie kapitana AZ Rona Vlaara. W drugiej części meczu na boisku pojawili się Muamer Tankovic i Mats Seuntjens co mocno ożywiło grę Kalmarów i przyniosło wyrównującego gola strzelonego przez Wouta Weghorsta po znakomitym podaniu Seuntjensa. Po wejściu na plac gry Illiassa Bel Hassaniego goście jeszcze podkręcili tempo ale nie udało im się strzelić zwycięskiego gola.

Na De Grolsch Veste kibice zobaczyli bardzo ciekawe spotkanie, które trochę wypaczył sędzia pokazując w 9′ czerwoną kartkę Ramonowi Leeuwinowi. De Tukkers wykorzystali przewagę gdy kilkanaście minut później Hidde ter Avest przelobował Robbina Ruitera. Ich radość trwała jednak tylko kilka minut, ponieważ kapitan FC Twente Stefan Thesker popełnił fatalny błąd przy wybiciu piłki który na gola dla FC Utrecht zamienił Richairo Zivkovic. W dalszej części spotkania zdecydowaną przewagę mieli gospodarze, ale goście znakomicie kontratakowali. Właśnie po jednej z takich akcji w sytuacji sam na sam z Nickiem Marsmanem znalazł się Sébastien Haller ale przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Po drugiej stronie boiska cuda w bramce FC Utrecht wyczyniał Ruiter. Próbowali go pokonać Bersant Celina, Enes Ünal, Yaw Yeboah i Kamohelo Mokotjo ale bramkarz gości zawsze był na posterunku. Dzięki jego świetnej grze drużyna Mateusza Klicha, mimo że ponad 80 minut grała z przewagą jednego zawodnika, musiała zadowolić się remisem.

W niedzielne popołudnie na Amsterdam Arena przyjechała drużyna N.E.C z Wojciechem Gollą w składzie. Dwie ostatnie wizyty ligowe Cesarskich w Amsterdamie kończyły się remisami 2:2 i z pewnością taki wynik w tym spotkaniu wzięliby w ciemno. Niestety dla nich młodziutki napastnik Joden Kasper Dolberg szybko wybił im z głowy marzenia o korzystnym wyniku. Swoje strzelanie rozpoczął w 19′, a po kolejnych osiemnastu skompletował hattricka, stając się najmłodszym obcokrajowcem w historii klubu z Amsterdamu który strzelił 3 gole w jednym meczu. Podopieczni Petera Bosza rozgrywali koncertowy mecz, a oprócz młodego Duńczyka na wyróżnienie zasłużyli również, jego kolega z reprezentacji Lasse Schøne, Hakim Ziyech i Bertrand Traoré. Ajax w drugiej części meczu strzelił jeszcze dwa gole i mecz zakończył się wynikiem 5:0 dla Godenzonen.

W ostatnim meczu kolejki na De Kuip spotkały się zespoły Feyenoordu i PEC Zwolle. Tego meczu do końca życia nie zapomni Tonny Vilhena. Fani gospodarzy zapalili tysiące gwiazd aby pokazać swoje poparcie dla 21-letniego pomocnika, któremu prawie trzy tygodnie temu zmarła mama.

W trzech kolejnych meczach ligowych Portowcy zdobyli tylko 2 punkty i koniecznie musieli wygrać to spotkanie by utrzymać przewagę nad Ajaksem. Do składu zespołu Giovanniego van Bronckhorsta powrócili Brad Jones, Karim El Ahmadi i Tonny Vilhena co natychmiast pozytywnie odbiło się na grze drużyny. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę ale długo nie mogli „napocząć” rywala. Raz na przeszkodzie stawał świetnie broniący Mickey van der Hart, innym razem piłkę z bramki wybił Calvin Verdonk. Gospodarze powinni otrzymać również rzut karny za zagranie ręką obrońcy PEC w polu karnym. Dopiero w 38′ Dirk Kuyt strzałem głową po dośrodkowaniu Jensa Toornstry wyprowadził Feyenoord na prowadzenie. Od tego momentu Portowcom grało się dużo łatwiej a kolejne gole które strzelili El Ahmadi i Toornstra udokumentowały przewagę Feyenoordu w tym spotkaniu.

Mariusz Moński

Wielbiciel futbolu z Beneluksu (szczególnie Feyenoord i KV Mechelen) Właściciel: www.jplpoland.com.pl; www.eredivisie.com.pl

More Posts

Follow Me:
TwitterFacebook

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook